to i ja powspominam - znamy się z Krzyśiem od 5 klasy podstawówki, potem drogi się nasze rozminęły. bardzo mi pomógł pod koniec choroby mojego Taty i już po..... w sumie ine zaczęło się zbyt optymistycznie, ale mam nadzieję, że będzie nam razem dalej dobrze, jak jest teraz.