ja tak jak rachell wracam do pracy i pewnie miesiac przed bede musiała urozmaicic diete Mai.
Widze, że wszystkie macie dylematy. Nie ukrywam przyzwyczaiłam sie do karmienia piersią i to jest fajne, wygodne i proste. A wprowadzajac cos nowego dziecku zawsze jest dylemat jak zareaguje, czy to bedzie dla niego dobre itd.
Wracam do pracy jak Maja bedzie miała juz skonczone 6m-cy wiec karmiac obecnie tylko piersia mysle, że po 5 zaczne dawac cos wiecej. Musze porozmawiac z pediatra, sama nie bede kombinowac. Bo ja myslalam, że bede karmic rano i wieczorem piersia a w ciagu dnia mm. Ale wczoraj ktos mi powiedzial, że mozna np wczesniej wprowadzac jedzonko stałe czyli warzywka, zupki itd. I wtedy rano i wieczorem mleko a w ciagu dnia inne jedzonko, juz omijajac mm.
Ciesze sie, że zarówko moi rodzice jak i tescie maja własne ogródki, marcheweczka dla Majuni juz w nich rosnie. Dziadki zadbali o rabatke dla wnuczki

) A co do mieska. To prawda kupujac w sklepach trzeba uwazac, niestety nie mam sprawdzonego źródła.