Aniołek - widzę, że u Ciebie tak jak u mnie, jeszcze nic nie przygotowane

Od tygodnia się zabieram za pieczenie pierniczków, ale jakoś ciągle to odkładam. Za sprzątanie też się jeszcze nie wzięłam, prezentów nie kupiłam...jak zwykle wszystko na ostatnią chwilę.
Gosiula - Ja nie mam wątpliwości, co do tego czy chcę teraz kolejne dziecko, ale mam spore obawy. jak to będzie. Po pierwsze boję się, bo w pierwszej ciąży miałam cholestazę. Jest 70% szans, że to się powtórzy. W ogóle na początku moja ciąża była zagrożona. Panicznie się boję, że nie uda mi się załatwić sobie cesarki...po traumie z pierwszego porodu nie biorę pod uwagę porodu SN. No i nie mam pojęcia, jak poradzę sobie z dwójką małych dzieci. Mimo tego wszystkiego o niczym innym tak nie marzę, jak o drugim dziecku.
Twoja córa już jest duża, na pewno wspaniale jest obserwować, jak cieszą ją święta

Mój jest jeszcze mały, ale choinka na pewno go zainteresuje.
Tysia - u Ciebie było dokładnie tak, jak u mnie - też starałam się 3 cykle i miałam podwyższoną prolaktynę

Zbiłam ją bromkiem i poszło! Też mi się trójeczka marzy, najbardziej bym chciała mieć trzech synów. No ale mąż marzy o córeczce

Powodzenia na jutrzejszych zakupach!
Ale się rozpisałam

Teraz zmykam do spania, bo dopiero przed chwilą udało mi się ululać Młodego do snu. Straszne ma ostatnio problemy z zasypianiem.