Ludzik nie przejmuj się znajomymi. Ja jestem bardzo opiekuńcza i wrażliwa na wszelką krzywdę ale nigdy nie interesowały mnie bobasy znajomych w sensie kontaktu fizycznego. Ciesze się że wszystko jest z nimi ok, że mają zdrowe dzieci ale żeby brac na rece, przytulać....daleko mi do tego. Swoje jak najbardziej ale czyjeś ... no nie wiem koleżanki albo jej męża też na kolana nie biore, nie klepie po pleckach i nie gugam :-) :-). Ale ja z tych niedotykalskich ludzi jestem :-)
iwo mi się też jakoś pomyliło, że jesteś w ciąży. Tyle się dzisiaj przed excelem wysiedziałam że mi mózg odjęło.