wanda_23
Fanka BB :)
Susel - to w takim razie mam nadzieję, że niedługa będzie ta przerwa...
A w sprawie wyjazdu jeszcze kilka słów:
Przeszłam kilka górek, w piątek Szczeliniec Wielki, w sobotę Andrspach, dziś rano jeszcze wschód słońca na Narożniku. Super wyjazd. Super się czułam. Dopiero w drodze powrotnej trochę zaczęło mnie podbrzusze boleć. I to dosyć mocno. Ale rozłożyłam sobie fotel i przeszło. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Pewnie ciało daje mi znać, że muszę przystopować... Będzie ciężko wstrzymać się od aktywności fizycznych...
Poza tym, mimo że udawałam zapalenie ucha, które wszyscy łyknęli, jeden z kolegów po pijaku strzelił hasło, że na pewno jestem w ciąży i dlatego nie piję. Ja tego tekstu nie słyszałam, ale mój szef zakodował i zapytał mnie wprost. Nie mogłam go okłamać. Ale bardzo się ucieszył, powiedział, że mi gratuluje i że będzie na mnie czekał. Dziś natomiast w drodze powrotnej powiedział, że wyliczył, że na jesień za rok mogę spokojnie jechać na wyjazd integracyjny, że mąż powinien już móc się zająć przez weekend 3-miesięcznym dzieckiem
Także mam pełne poparcie. Dodatkowo cały dzień próbował wcisnąć mi jakiegokolwiek słodkiego batonika i się pytał czy mam ochotę na słodkie - wyraźnie zależało mu na tej płci - na jaką płeć je się słodkie ? Bo ja nawet nie wiem ? W każdym bądź razie wszystko się wydało, ale mam poparcie dosłownie wszystkich
A w sprawie wyjazdu jeszcze kilka słów:
Przeszłam kilka górek, w piątek Szczeliniec Wielki, w sobotę Andrspach, dziś rano jeszcze wschód słońca na Narożniku. Super wyjazd. Super się czułam. Dopiero w drodze powrotnej trochę zaczęło mnie podbrzusze boleć. I to dosyć mocno. Ale rozłożyłam sobie fotel i przeszło. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Pewnie ciało daje mi znać, że muszę przystopować... Będzie ciężko wstrzymać się od aktywności fizycznych...
Poza tym, mimo że udawałam zapalenie ucha, które wszyscy łyknęli, jeden z kolegów po pijaku strzelił hasło, że na pewno jestem w ciąży i dlatego nie piję. Ja tego tekstu nie słyszałam, ale mój szef zakodował i zapytał mnie wprost. Nie mogłam go okłamać. Ale bardzo się ucieszył, powiedział, że mi gratuluje i że będzie na mnie czekał. Dziś natomiast w drodze powrotnej powiedział, że wyliczył, że na jesień za rok mogę spokojnie jechać na wyjazd integracyjny, że mąż powinien już móc się zająć przez weekend 3-miesięcznym dzieckiem


Boi sie tego ze bedzie tak ze bede w ciazy i bez pracy... I on osobiscie chce poczekac az wejde w okres normalnej umowy a nie na probe... Wiem ze zmusic go nie zmusze, zaluje tylko ze nie pogadalam z nim o tym wczesniej. Ale przeciez normalnie sie bzykalismy, wiec to co zrobil bylo dla mnie zaskoczeniem, ogromnym zaskoczeniem. Wiec... Teraz czekamy co z tego "zlotego strzalu";-) bedzie a jak nie to przenosimy si e do poczekalni az do stycznia
Jak częste powinny być wizyty u ginekologa? Ja byłam teraz w czwartek żeby potwierdzić ciąże i mam przyjść w tym tygodniu żeby sprawdzić, czy pęcherzyk dobrze rośnie i czy wszystko ok. A dalej kiedy? Pytam Was, ponieważ ja chodzę prywatnie, lekarz jest dobry, ale drogi i nie wiem czy nie będzie chciał wyciągać ode mnie kasy za dużo. Jak pójdę teraz w środę to następna wizyta mogłaby być np. pod koniec listopada?
o jakie naciski chodzi? nikt na mnie nie naciska, chyba pomyliłaś mnie z anką10222 bo to na nią chyba teściowie naciskają.