reklama

Staraczki 2013

Cynia Kochana <przytul> bądź dzielna. Jesteśmy z Tobą cały czas. Zobaczysz będzie dobrze, a za jakiś czas znowu ujrzysz swoje upragnione kreseczki, a po 9 miesiącach zobaczysz maleństwo :* Musisz być dobrej myśli <przytul>

Centka, nie gniewam się :* Poszłam spać dopiero około 24-tej na stary czas, to była już 1-wsza. Roksanka zasnęła mi po 20-tej, a Oliwka około 21:30, później mycie i kolacja. Miałam się uczyć, ale nie dałam rady, bo byłam wykończona. Od 5-tej rano (starego czasu 6-tej rano) byłam na nogach. Zdążyłam tylko pomodlić się do Świętego Antoniego i Świętego Tadeusza. Dzięki nim poczułam się trochę lepiej i mogłam przez chwilę przejrzeć książkę z prawa jazdy. I pierwszy raz od dawna jestem wyspana, a wstałam o 7:00 :)

Phoebe, nie wiem kiedy odpocznę. Może na starość, ale znając życie nawet wtedy nie będę wstanie. Ale na razie jakoś daje sobie radę i jest ok :) Może było by lepiej jakbym mieszkała sama z M i dziećmi, a tak non stop stresuje się.

Centka, dziękuję że pytasz :* Czuje się nawet ok :) Jak u Ciebie? R znowu do pracy pojechał?

Grzaneczko, Tobie też dziękuję, że się pytasz :* Jest u mnie ok. Nawet zauważyłam, że @ prawie już nie ma i niedługo będę mogła zacząć od nowa staranka :) Zastawiałam się nad rezygnacją, ale przecież to moje życie i ja z M chcemy 3 dziecko. Mam gdzieś co powie moja rodzina. Wczoraj jak byłam u babci, to była też moja mam i do mnie "co Ty tak latasz często do łazienki?", a ja do niej "Przecież wiesz, że mam @ i to normalne, że muszę iść do toalety" :szok: Już myślała, że ja w ciąży. A nawet jeżeli byłabym, to tylko moja sprawa :) Nie pomagają mi i mają mało do gadania. Słoneczko, a młodości są? Czy przeszły? :) Latanie często do łazienki podczas ciąży, to normalne :)

Miss, u mnie to samo jest :) Ale raczej chce. Owszem życie mi się znowu zmieni, ale myślę, że na lepsze :)
 
reklama
Witam z rana ( widzę, że dla niektórych to już nie takie rano)
Zazdroszczę wstawania o 5.00...też tak chcę !!!

Wieje!!!! U mnie też taka zawierucha :szok: W nocy się budziłam i modliłam się tylko żeby szyby nie wyleciały :-D Na szczęści już ładne słoneczko wychodzi :-)


Susel tak to może przez przeziębienie, bo ogólnie ta tempa mi trochę wariuje raz idzie w górę, raz w dół :confused2:
Dlatego też kupiłam monitor, żeby wiedzieć dokładnie kiedy mam owulację bo z tempki ciężko wyczytać...
Raz próbowałam wrzucić wykres do sygnaturki ale mi się nie udało...spróbuje jeszcze raz :-)
Susel a jak u Ciebie staranka? Bardzo Ci dziękuje za pomoc...kochana jesteś :*


Benefica ja też nie odczułam żadnej zmiany jeśli chodzi o sen, chociaż może bardziej się wyspałam, bo wstałam bez marudzenia:-)


Centka
czytałam kilka opinii ( Ty pewnie też ) i większość lasek zdecydowanie polecało, dużo udało się zajść w drugim cyklu używania tego cudeńka więc musi być dobry :tak: Mam nadzieje, że nam się przysłuży i jak najszybciej spełni swoją rolę :tak:


missiiss kochana co by nie było, będzie dobrze...jak Wam się udało to super, mąż na pewno się ucieszy, a jeżeli nie, to będziesz mogła skupić się na pracy i wyregulować sobie cykle i wtedy znów się zaczniecie starać :tak: jak widzisz same pozytywy więc nie martw się wszystko się ułoży tak jak trzeba :tak:


Malusiolka nie zwracaj uwagi na to co inni mówią...jeżeli pragniecie Trójeczki, to jest to Wasza sprawa i tak naprawdę, nikt nie ma prawa w to ingerować...rozumiem, że masz wątpliwość czy dacie sobie radę bo z tego co piszesz to już teraz jest ciężko ale zawsze jakoś to się ułoży i zobaczysz, że dziewczynki jeszcze troszkę podrosną i będą Ci pomagać :-) Trzymam za Ciebie kciukasy..mocno, mocno
 
Ostatnia edycja:
Cyntia kochana bardzo mi przykro, że musisz przez to przechodzić i że tak się skończyło. Mam nadzieję, że niebawem jednak będziesz szczęśliwą mamą swojego maleństwa i że już kolejny raz nie będziesz miała takich przeżyć :* Tulę mocno i nie wiem co mam Ci więcej powiedzieć, bo słowa tutaj to za mało :*
witam porannie ;-)

normalnie zmarzłam dziś w nocy a śpimy pod kołdrą i kocykiem :szok:

cyntia Słonko trzymam kciuki za zabieg żeby odbył się szybko najlepiej bezboleśnie i nie było powikłań :tak: jestem z Tobą ;* przykro mi, że to się tak skończyło :baffled:

trzymam kciuki za rozmowę o pracę za Kinię (chyba nie pomyliłam nicków :confused:)

ja dziś nie umiałam jakoś spać :no: położyłam się o normalnej porze i spałam bez niczego do 2, potem mi się śniły horrory i się budziłam często :wściekła/y: w końcu wstałam o 5:15 :baffled:

plus jest taki, że teraz byle do czwartku :-D

trzymam kciuki za wszystkie testujące i życzę owocnego dnia :-)

Nie pomyliłaś, nie dziękuję :)



Ja tylko na chwilę zajrzałam, bo zaraz wybywam na miacho z małżem, musi kupić sobie buty do pracy, a ja chciałam zobaczyć czy uda mi się gdzieś do fryzjera wcisnąć na dzisiaj. Postaram się do Was zajrzeć jeszcze przed rozmową, a jak nie to wieczorkiem dam znać co i jak, buziaki
 
Grzaneczko, przeziębienie przeszło, ale M teraz choruje więc może przeziębienie wrócić. Zawsze tak było, że jak M chorował, czy jego tata, to wszyscy byliśmy chorzy. Ale damy radę :) :*

Kinia, miłych zakupów + udanej wizyty u fryzjera :* A jak Twoja mała się czuje?
 
kontra masz taki sam monitor cyklu jak centka??
Kurcze, bardzo jestem ciekawa jak to się sprawuje.

Malusiolka, a babcia gdzie mieszka, gdzieś blisko Was ? (bo nie wiem czy pisałaś, a ja mogłam niedoczytać)

misis też masz widzę mieszane uczucia, czy chcesz czy nie :-pMnie to też czasem nachodzi ale czasem tylko
 
Malusiolek
kazda zmiana chyba stresuje mniej lub bardziej. Ja sie boje dodatkowo ze znow bede lezec po szpitalach i modlic sie zeby dotwac chociaz do 36 tc. Ale damy sobie wszystkie rade :)

Kontra
Dzieki za mile slowa :) maz powiedzial ze by sie cieszyl wiec mi ulzylo. Ale ja bede sie cieszyla i z @ ... Chyba ze do tego czasusie zdarze nakrecic hehe

Kinia
Zmiana image :) fajnie fajnie :) oj jak mi brakuje chodzenia do fryzera. Uwielbialam jak sie ktos moimi wlosami bawi :)
 
Agamemnon
No, tylko boje sie ze corazm mniej sie waham czy chce czy nie :P mi dogodzic to sztuka jest haha. Ale znajac zycie jak sie napale to nici z tego beda, taka zlosliwosc losu... Ale co tam damy rade :)

Centka
Dawaj pochwal sie łupami!!:D
 
reklama
agamemnon, nie. Ja mieszkam w Wójtowie, ona w Olsztynie. Moja i mojego męża babcia mieszkają koło siebie. Tylko z nami mieszka druga babcia męża matka mojego teścia, która ma 90 lat.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry