Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
U nas mój A boi się pająków - on chce zabijać, a ja je ratuję ja z kolei mam lęk przestrzeni/wysokości do tego stopnia, że mam opory, żeby wyjść u nas na balkon (2 piętro ), a żeby się wychylić, to aż mi żołądek ściska ale wycieczki w góry kocham
karola1986-21 Austria, trasy jak marzenie Włochy, hmm fajnie, ale w Austrii lepiej ( tylko niestety drożej). Słowacja to byłam na Chopoku, również z M, więc podobało nam się Soelden i Mayerhofen (Austria) oba wyjazdy wspominam bardzo bardzo fajnie. w tym roku szykują się narty we Włoszech, ale jak pojawi się fasolka to M pojedzie na narty, a ja na spacery
ja kiedyś jeździłam na nartach ale właśnie zaczęłam jeździć na desce po poważnej kontuzji kolana, co prawda kontuzja nie z powodu nart a z powodu sportów walki ale jakoś bałam się mocno o kolano i zrezygnowałam z nart, i w sumie dobrze, deska lepsza
malusiolka no to do dzieła! deska super sprawa, owszem troche kosztowne hobby ale jak na początek to przecież można wypożyczać wtedy nie jest drogo, ja chyba pierwszy rok- dwa jeździłam na wypożyczonym sprzęcie
Malusiolka ja wiem, że faceci też moga mieć lęk przed pająkami,ale to było istne szaleństwo, jak on tak krzyczał. benfica gdyby on chciał je zabijać, on krzyczał i nie dotykał ich tylko uciekał, ale w autobusie trudno było
benfica ja mieszkam na 5 pietrze i przez 2 lata nie zbliżyłam się do barierek, teraz się oswoiłam. ale tylko na naszym balkonie. u koleżanki na 5 pietrze się nie wychylę dziwne są te lęki i trudno czasem je ogarnąć
karola, będę musiała w końcu spróbować. Ale dopiero jak M będzie pracować na jedną zmianę, bo na razie u niego ciężko z wolnym.
benfica <przytul> rozumiem Ciebie. U mnie jest tak, że się cieszę z II kreseczek dziewczyn z forum, a zarazem zazdroszczę i jest mi źle. Niedługo i my zobaczymy swoje II kreseczki :*
Ciekawe o której M się dotoczy do domu, ale obiecał, że będzie delikatnie świętował, aby nie osłabiać żołnierzyków, zobaczymy czy będzie o tym pamiętał... Nie chcę jutro się z nim kłócić.
Ja też uciekam, bo padam. Miałam uczyć się, ale zrobiłam 3 razy teraz testy i na dziś koniec. Przez cały dzień było ich więcej. Oczy też muszą odpoczywać. Miłych i owocnych snów Kochane :*
Grzaneczko, słodkich snów Kochana :* Dasz sobie radę z egzaminem. Wierze w Ciebie :*