Lisica – super, że wszystko ok!
Butterfly – ja za okna się już nie biorę, bo raz już chorowałam po myciu ( u mnie jest na piętrze, więc, żeby umyć na zewnątrz muszę myć ze środka przy otwartym oknie, i przez to zawsze mnie przewieje, chociaż się ubiorę ciepło…). Na wiosnę się zatrudni kogoś do mycia, może przed urodzeniem małej : )
Kasia – dobrze, ża lepiej Ci, ja też lepiej, chociaż zatyka mi uszy. Mąż pognał do lekarza o dziwo bo już biedny taki chory chodził, a na zwolnienie nie chciał. Aż go w pracy wkurzyli bo prosił, czy może czegoś nie robić bo jest chory (w sensie przełożyć na następny tydzień) to mu powiedzieli, że niech idzie na zwolnienie albo na wolne jak tak.
A ja byłam w biedronce i zrobiłam pierwsze zakupy dla małej! Prześcieradełko i pościel do łóżeczka z Kubusiem Puchatkiem. Kolor żółty więc będzie uniwersalne.
Dominika – wariują, a ja nie mam czasu, żeby pochodzić… ;/ Już nie mogę się doczekać tego L4…
Niemartwsie – dziękuję! Już się przyzwyczajam do tej myśli i wczoraj stwierdziliśmy, że jeśli to będzie córeczka to będzie perełką w rodzinie, bo będzie pierwszą dziewczynką i będzie wyjątkowa przez to

A co do sposobu z aspiryny – ciekawy, ciekawe czy można polopiryną?
Grubson – jak tam dzisiaj?