Cyntia85
Fanka BB :)
Ja Olusi ufam. Zawsze można sprawdzić IP.
Ja miałam kiedyś durną sytuację. Mój chłopak wkleił zdjęcie dziecka naszej kumpeli i podpisał, że to jego dziecko. Jak to zobaczyłam, to się puknęłam w czoło i napisałam w komentarzu, że dostanie wałkiem po głowie jak wróci do domu za wklejanie zdjęcia naszego dziecka. Dodałam uśmieszek. On skasował opis zdjęcia, zanim doszło do matki. Dziewczyna zrobiła mi okropną aferę, zerwała ze mną kontakt. Wyzywała równo. Słała ostre sms-y. Nawet dałam jej do telefonu mojego chłopaka, żeby jej wyjaśnił - a ten z tego się śmiał i dla jaj zaczął się wygłupiać, że to ja jestem temu winna, że to ja chciałam by wkleił zdjęcie (a ja dopóki nie wkleił tego zdjęcia, to nie wiedziałam nawet, że u niej był i że to akurat jej dziecko). No zdębiałam. Laska nie utrzymuje ze mną kontaktu, a z nim tak - mimo że jak byliśmy ze sobą (4 lata), to nie trawiła jego zachowania.
Facebook ma siłę i jak każdy kij ma dwa końce. Serio trzeba czasem uważać na żarty (i złośliwości - ja bym zabiła znajomą, której bym napisała, że jestem w ciąży, jakby mi to obwieściła na ścianie fb) swoje i swoich znajomych.
Ja miałam kiedyś durną sytuację. Mój chłopak wkleił zdjęcie dziecka naszej kumpeli i podpisał, że to jego dziecko. Jak to zobaczyłam, to się puknęłam w czoło i napisałam w komentarzu, że dostanie wałkiem po głowie jak wróci do domu za wklejanie zdjęcia naszego dziecka. Dodałam uśmieszek. On skasował opis zdjęcia, zanim doszło do matki. Dziewczyna zrobiła mi okropną aferę, zerwała ze mną kontakt. Wyzywała równo. Słała ostre sms-y. Nawet dałam jej do telefonu mojego chłopaka, żeby jej wyjaśnił - a ten z tego się śmiał i dla jaj zaczął się wygłupiać, że to ja jestem temu winna, że to ja chciałam by wkleił zdjęcie (a ja dopóki nie wkleił tego zdjęcia, to nie wiedziałam nawet, że u niej był i że to akurat jej dziecko). No zdębiałam. Laska nie utrzymuje ze mną kontaktu, a z nim tak - mimo że jak byliśmy ze sobą (4 lata), to nie trawiła jego zachowania.
Facebook ma siłę i jak każdy kij ma dwa końce. Serio trzeba czasem uważać na żarty (i złośliwości - ja bym zabiła znajomą, której bym napisała, że jestem w ciąży, jakby mi to obwieściła na ścianie fb) swoje i swoich znajomych.