Witajcie, tak naprawdę nie wiedziałam pod jaki wątek się podpiąć, ale mam nadzieję, że może tu znajdę odpowiedź. Mam już synka i bardzo chciałam mieć drugie dziecko, dziewczynkę. Starania chcieliśmy rozpocząć z nowym rokiem, ale okazało się że jestem już w ciąży. No i zamiast się cieszyć to się martwię, że będzie to kolejny syn. Chodzi o to, że miałam nieregularne cykle, przedostatni 30 ostatni 29. Do poczęcia doszło 16 dnia cyklu. Według moich obliczeń jest to dzień owulacji, czyli raczej będzie syn, prawda?

Nie spodziewałam się takiej akcji na początku ciąży. Czekam za P. i jedziemy do lekarza. Aż mnie głowa z tego wszystkiego rozbolała. I znowu ryczę. Jeśli ma być ok z maluszkiem, to jak pisałam - mogę mieć całą twarz w opryszczce - byleby ciąża przeszła spokojnie i fasolka była zdrowa.