reklama

Staraczki 2014 :)

Kasik bo lepiej mi było fotkę cyknać :p


Dziewczyny a co sie wydarzyło u naszej Malusi? Bo pisalyscie coś o pogrzebie, ale ja niezorientowana, niedoczytalam sie co sie stało :(

Karolina a gdzie Ty jesteś? Wyszły dwie krechy? :)


Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
 
reklama
Anula o tak my już Asika spakujemy - same cuda tam powkładamy !!!! :-):-):-D
No jaki suwaczek ranyyy boski/boska !!! :-p
Asik kup jutro bardzo dużą walizkę my wpadamy za tydzień i cie pakujemy :-D:-D
Szalone :*
 
Dzień dobry Kochane!

Ja wyspana, od 5. na nogach. Mam nadzieję, że ten ludzik we mnie będzie potem dłużej chciał spać. :confused2:


KasikuP- ja myślę, że jak Aśka bardzo się postara i kupi naprawdę duże walizki, to cholercia wpadłam na taki pomysł, że zrobimy Aśce niespodziankę i zabierzemy się w tych walizkach razem z nią! Juuupi :laugh2: Fajnie wymyśliłam, co? :zawstydzona/y:

Kasikz- życzę spokojnego i pełnego wrażeń wyjazdu. Może wrócicie w większym składzie z Urlopu? :tak:
 
Hej kochane
Aż buzia się śmieje ile ciążowych suwaczków na wątku :)

Anula - super ekstra że się wam naturalnie udało. Teraz siedzisz tutaj do porodu by dawać dziewczynom nadzieję. Ja po 4 cyklach już załamywałam ręce i patrząc z perspektywy czasu jest mi głupio. Trzeba mieć więcej wiary!

Asiula -na ciebie czekam szczególnie :) bawcie się dobrze i pls o mnóstwo fotek na fb.

Blair - no właśnie czemu nie na paluszku ten pierścionek?

Malusiolka - jak się trzymasz?

Poranna porcyjka
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Ps. Już dziś na tyłku mam spodnie ciążowe :) ale ten czas zasuwa!
 
reklama
Iwo- zgadza się, staraliśmy się prawie 2 lata. Teraz w maju byłyby 2 lata. Jak ktoś mi kiedyś mówił, że właśnie 2-3 lata czekali na dziecko, to ja mówiłam, że nie dałabym rady, że podziwiam takich ludzi. Ale niestety los już gdzieś z góry ma ustalony dla nas scenariusz, tylko zostaje nam czekać na ten dzień. Mi bardzo pomogła moja ginka. Gdyby nie jej narzucone tempo badań i diagnostyk, być może jeszcze nie bylibyśmy po drugiej stronie tęczy. Ja nigdy nie zapomnę tego comiesięcznego rozczarowania, więc doskonale rozumiem tutaj wszystkie z Was (Nas). Tylko ja uczyłam się z każdym kolejnym nieudanym miesiącem większej pokory i godziłam się z losem. Oczywiście też w między czasie wylałam morze łez. Ech, ten czas wieeele mnie nauczył. Teraz ja będę mocno Was wspierać, bo jestem przykładem na to, że w końcu uda się!
Iwo cieszę się, że Ty już taka zaawansowana ciężaróweczka, że już portki z pasem ciążowym nosisz, hihi :laugh2: Mnie się wczoraj też Panie pacjentki pod gabinetem ginki pytały, w którym ja jestem miesiącu, hihi :zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry