Dzien doberek
Po tygodniu laby czas do pracy

oczywiście nie obyło sie bez komplikacji, bo w weekend padł prąd i padły mi hodowle komórek, ale juz kolejne puszczone wiec luzik
KasikZ ale Ci fajnie

na długo jedziesz?
Iwo wrzuce Wam dzis fotkę na palcu

łapie fluidki
Anulka wrzucaj zdjęcie brzusia
Asiula kto wie moze z Paryża wrocicie z pasażerem na gapę
Gochson ma racje, Asia jedzie tylko z Szymem niech robią małą elegantke paryską

a przy tylu kobietach by sie chłop peszyl ;P
U mnie chyba powtórka z rozrywki

myślałam ze pójdzie temp w gore a ta w dół.... Fakt ze ostatnio sie działo i wyjazd i emocje i moze to wpłynęło na owu... Ale wczoraj miałam mocne pieczenie i ból jajnika takie jak na owu wiec moze skoczy w końcu jutro albo pojutrze. Tylko Narzeczonego

muszę dorwać, wczoraj mi uciekł ale dziś Go dopadne ;p
Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk