misss - bardzo mi przykro, że tak niepomyślnie się to wszystko układa... Domyślam sie jak ogromna frustracja Tobą targa... ale uważam ,że odejście z forum w takim momencie nie jest najlepszym rozwiązaniem...(chyba, że pozwoli Ci to trochę spuścić z tonu, wyluzować i wyhamować) Myślę, że nikomu tu nie przeszkadza to, że masz różne nastroje czy chwile załamki... od tego jest forum, żeby pisać z ludźmi, którzy w jakimś stopniu Cie zrozumieją, doradzą, wirtualnie przytulą i pocieszą... czasem łatwiej pisać z obcymi o podobnych problemach niz rozmawiac nawet z kimś bliskim... tym bardziej, że nasze chłopy z reguły uważaja nasze rozterki za jakieś dziwne i oderwane od rzeczywistości...
Powodzenia kochana... mam nadzieję, że w końcu zobaczysz upragnione kreseczki!!!