Watpliwosci
powiem ci ze cos w tym moze byc: jesli sie nastawic ze to troche potrwa, ze od razu sie nie udaje zajsc...
moja kolezanka slyszac wlasnie tak do tego podeszla, ze ciezko jest od razu tak zajsc w ciaze, ze trzeba sie troche starac, ze na pewno sie od razu jej nie uda - akurat sie jej udalo co ja zaskoczylo.
chyba bede musiala wplynac jakos na swoje mysli zeby nie nastawiac sie i nie nakrecac na ten cykl... wyluzowac...
pamietam jak bylam mlodsza i bylam sama a inne dziewczyny mialy chlopaka, narzeczonego i mi bylo smutno ze jestem sama - a nie chcialam szukac kogos na sile... odpuscilam, powiedzialam sobie ze zajme sie studiami i ze nie potrzebuje nikogo narazie i wlasnie wtedy poznałam swojego obecnego meza i nawet sie nie angazowalam na poczatku bo wiedzialam ze nie ma co sie nakrecac bo moze z tego zwiazku nic nie wyjsc jak poprzednio

i wyszlo malzenstwo

moze tak wlasnie teraz trzeba... pozytywnie myslec ze bedzie dobrze ze kiedys sie przeciez uda

ale nie nakrecac sie
(wiem ze fajnie sie tylko mowi - bo ja sama tak naprawde tymi postami probuje sie do tego przekonac

)
Tymi slowami koncze na dzisiaj

Zajrze do was jutro
piszcie jak tam sie u was sytuacje rozwijaja
