Cześć dziewczyny,
lux: dokładnie tak jak mówisz. Dzieci muszą jakoś rozładowywać emocje. U mnie dzisiaj ryż, warzywka i mięsko w sosie pieczarkowo - szczypiorkowym

Oooo super, że kreska ciemna

Do boju kochana
jazza: hihi mój to często gęsto też tak ma, że jak coś wybiera dla siebie to się dłużej schodzi...najważniejsze, że wybrał i że ci się podoba zakup

Ja dłuuugo walczyłam, żeby mój TŻ wyrzucił jedną kurtkę - tak jej nie znosiłam. W końcu się udało

Mnie się ostatnio hot dogów chciało, bo miałam ochotę na cebulkę taką smażoną...ale na razie oddaliłam to marzenie kulinarne

Może burgery w weekend zrobię...Spytać chciałam też o ziemniaki lux

Bo też ciekawa byłam czy gotuje czy surowe daje
anula: nocka z wrażeniami

No i fajnie

Ja też nie odmawiam w nocy i też tak mam, że potem ziewam następnego dnia
missiiss: mniam! Najważniejsze, że chciał i się starał zrobić ciacho, tak jak mówisz

Udany zakup tej kurtki. Teraz picie powinno łatwiej wchodzić, bo trochę cieplej się robi. Najważniejsze, że mała rośnie i wszystko z nią dobrze

Dasz radę

Zdrówka.
U mnie leniwy poranek, jakoś deszczowo i pochmurnie. Na szczęście widać, że słonko będzie próbowało się przebić i może wyjdzie z tego słoneczny dzień.
Coś czuję swoje podbrzusze...heh wizyta u gin już niedługo. Mam nadzieje, że to nie pęcherzyk, który nie pękł. Chociaż biorę to bardzo poważnie pod uwagę, bo już tak było przez ostatnie 2 cykle...W każdym razie jeśli się teraz okaże, że znowu nie pękł nie wyjdę z gabinetu bez recepty na pregnyl albo coś innego na pęknięcie.
Udanego dnia ;D