Asiu nie smutaj :* Piękny film, strasznie na nim ryczałam ;p
gapa ze mnie

Najlepszego dla Syna!
Anula podziwiam że po takim ciężkim dniu masz jeszcze siłę na naukę
Dziewczyny ostatnio męczy mnie jeden temat, otóż moje wykresy zwykle są książkowe, czyli faza niskich temp. [36,2-36,4*] później ładny skok i faza wysokich temp nawet do 37*. Faz lutealna długa 13-15 dni.
Jesli dobrze rozumiem, jeśli coś jest nie tak z progesteronem to widać to własnie po f. lutealnej. No i tu mój ból bo niby co cykl jest wszystko ok, ale gdy byłam w drugiej ciąży, mój cykl wyglądał jakby był bezowulacyjny, nie było charakterystycznego skoku temp. a temp nie była wysoka. Nie robiłam żadnych badań, bo o ciązy dowiedziałam się z niskiej bety, a na kolejnym badaniu było już <1 Poronienie samoistne. To było w listopadzie 2010r.
Myślicie że to może mieć jakiś wpływ teraz? Niby minęło kupę czasu.
Czy jest możliwe że podczas cyklu normalnego z progesteronem jest ok, a przy zajściu w ciążę może niedomagać? Czy po prostu wtedy ciąża była za słaba/upośledzona żeby się utrzymać...