Ufff, dokopałam się w końcu do końca wątku


Witajcie wieczorkiem.
Rany, ale stron naprodukowanych…
Właśnie usiadłam i staram się co nieco nadrobić, ale to prawie niemożliwe…
Dziś wieczorem znowu biegaliśmy z mężem.
Blair – my też amatorzy jesteśmy, tzn ja amatorka, mój mąż więcej ze sportem ma wspólnego, ale bardziej z pływaniem i jazdą na rowerze, a nie z bieganiem. Dzisiaj prawie 3 km i bez zatrzymania się, więc jestem z siebie mega dumna :-)
Goshon – witaj :-) Widzę, że miałaś w styczniu nieprzyjemną sytuację :-( Ściskam mocno…
Malusiolka – no wiedziałam, że czegoś zapomniałam kupić !! Testu !! Aaaaaaaaaaaa
No nic, jutro jadę młodej buty kupić, więc zajrzę do rosmana i postaram się ukradkiem kupić.
Lalka – witaj, bo my się chyba nie znamy. Też Cię przytulam wirtualnie i może faktycznie jak piszą dziewczyny – do 3 razy sztuka. Oby się udało.
Jak spędzamy ostatki ? Siedzę przed kompem z dużym piwem (zasłużyłam sobie, bo już spaliłam te kalorie biegając wcześniej) i próbuję Was nadrobić
Doczytałam za to, że chcecie się spotkać 22 marca w W-wie. Uważam, że to super pomysł. Fajne są takie spotkania. Mnie niestety nie będzie, dzień wcześniej lecę do siostry do UK – zresztą z Warszawy hehe Ale obecnym życzę udanego spotkania :-)
Malusiolka – czas tak zaiwania że hej. Co ja mam powiedzieć, moje mi już takie pyskówki czasem dają że szok. W sensie dyskusje z takimi argumentami, że często gęsto muszę przyznać im rację !! Też ostatnio oglądałam zdjęcia młodej jak miała jakieś 6 miesięcy – matko jedyna jaka słodka kluska… a teraz baba ze swoim wyrobionym gustem i zdaniem !! I uparciuch straszny – chyba po mamusi ;-)
Gosia – gratuluję pięknej betki :-)
Ewelinka – raz na jakiś czas KFC to nie grzech ;-) Ja nawet i big maca raz na jakiś czas wciągnę. Chociaż nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam, na pewno nie w tym roku ;-)
Ashlee – ryby są chyba raczej bardzo zdrowe, nie wiem jak ocet, ale jak miałaś ochotę… Też bym tak chciała ;-)
no to mogę w końcu być na bieżąco - choć pewnie przez chwilę ;-)