Malusiolka, @ ma być 02.02 , ale mam nadzieje ze nie bedzie!!!
Jeśli chodzi o moich teściów to była masakra! Mieszkałam u nich na szczęście tylko 9 miesięcy, ale to był koszmar. Mój mąż miał problemy finansowe i zdecydowałam się wynająć swoje mieszkanie aby mu pomóc- to był błąd bo nie dość, że oni wtrącali się do wszystkiego to jeszcze pozwalali sobie na jakieś niewybredne komentarze w kierunku do nas. Było ciężko jedyny plus, że teściowa dużo pomagała mi przy młodym to był czas kiedy on do zerówki chodził, a my dużo pracowaliśmy. Natomiast miałam tak dość takich sytuacji np zapraszania się na obiad

jak się mieszka pod jednym dachem to takie rzeczy miejsca nie powinny mieć! Komentarze, że za dużo piorę, że za długo się kąpie itp
Ostatecznie się wkurzyłam i się wyprowadziliśmy. Mój mąż był mamisynkiem, nigdy nie zwrócił jej uwagi NIGDY. Ostatecznie tak się wtrącali i tak nim manipulowali że rzadko podejmował decyzję sam. Rozwiedliśmy się 4 lata temu

i to była moja najwspanialsza decyzja
Naprawdę Ci współczuję, ale zaciśnij zęby i czekaj na moment kiedy z satysfakcją się wyprowadzicie. Kiedyś wyczytałam takie mądre słowa pewnego profesora " Mąż zawsze powinien stanąć po stronie żony, nawet wtedy, kiedy nie ma racji. To jego Żona i teraz Ona jest jego nr 1 czas mamy już minął"