reklama

Staraczki 2014 :)

reklama
mychunia, jak to o 3-ciej? Kochana śpij dobrze:* Aaaaaa zrobiłam ciasteczka. Zamiast guziczków miałam 4 zwierzaczki i je zrobiłam :P Ile miałam zabawy z dziewczynkami :D Roksanka się zmęczyła i teraz śpi i ja zaraz idę Oliwkę położyć i może sama się położę, bo spać mi się chce. Udało mi się jeszcze zrobić sałatkę jarzynową dla M. Będzie mógł do pracy wziąć :)

Amisia, witaj :)

Aschlee, aż mi się kwaśno zrobiło :P Jak Ty możesz to jeść? Zapraszam na słodkie ciasteczka i na sałatkę jarzynową. Niezłe połączenie + do tego może być śledzik :-D
 
Malus oj salatki jarzynowej tez bym powcinala jak na razie odpycha mnie jedynie od slodkiego i dzis zaczelo od mojego ukochanego soku pomidorowego:-(
Moja corcia tez lubi pomagac piec szczegolnie wtedy jak mozna sie czyms uciaprac:-D
 
Moje córki wyglądały jak dwa małe bałwanki :D Żałuje, że zdjęcia nie zrobiłam :P A co do ciastek, to są kruche i nie czuć, aż tak słodkiego :) Tak to moje córki nie chciały jeść jak robiłam guziczki, a zwierzaczki, to od razu po 3 zjadły :D Nie są duże ciastka. Znając mojego M jutro do pracy weźmie i będzie chwalić się jakie ma zdolne córki :D Jeden koleś u męża w pracy ma córkę w wieku Roksanki, ale starsza o 2,5 miesiąca i zazdrosny jest, że nasza więcej umie niż jego :P Jutro pewnie k****** go weźmie jak usłyszy, że młodsza też pomagała piec ciasteczka :-D:-D Chciałabym zobaczyć jego minę. Wiem, świnia jestem :P :-D
 
Eeee no wiesz...kazdy Rodzic puchnie z dumy jak jego Dziecko w czyms pomaga albo zrobi cos samo i mu wyjdzie...To logiczne ze jakby mogl to by sie chwalil calemu swiatu:tak: a zauwazylam ze czym wiecej czasu poswieca sie Dziecku i czym wiecej go chwali tym bardziej ma wieksza motywacje do dzialania zeby tylko Mamusia czy Tatus sie cieszyli:-D przynajmniej moja Cora tak dziala.
 
Zdolne masz corunie :-) ja uważam ze nie ma co patrzec na wiek bo kazde dziecko rozwija się w swoim tempie. Chore jest dla mnie jak kuzynka meza na sile sadzala swojego synka bo dziecko jej kolezanki juz siedziało. .. no paranoja
 
Aschlee, ale taka jest prawda. Z moimi dziewczynkami też tak mam :) Zrobiłyśmy ciasteczka i ja kończyłam sałatkę, to Oliwka od razu "Musze dla mamy pomóc, aby nie było mamie ciężko" :P Aż miło się zrobiło :D

Ewelinka, moje dziewczynki same chciały to robiły. Nigdy nie sadzałam i nie chodziłam z nimi za rączkę. Przyszedł czas, to to robiły. Mojego męża siostra i jej mąż na siłę dzieci sadzali. Najstarszy syn wcześniak o miesiąc i sadzali go jak skończył 3 miesiące. Tak miałby zaledwie 2 miesiące. Obkładali go poduszkami i się cieszyli, że siedzi. Tak samo jednego i drugiego synka w wieku 7 miesięcy uczyli chodzić, a teraz są tego efekty. Krzywe kolana i chodzenie na palcach. Ale oni nic z tego nie robią.
 
Ostatnia edycja:
Staram się o dzidziusia już 5lat w maju miałam 1 iui do zapłodnienia doszło no Betka był dodania niestety się wchlonela ;( potem badania i wyszło hasimoto i zespół anty fisfolipidowy w styczniu miałam drugą iui i się nie udslo ponieważ pecherzyk nie pękł w piątek 3 iui hormony w porządku mam nadzieje ze pecherzyk sam z siebie dzis nie pękł bo na usg dzis o 12 jeszcze był mam nadzieje ze teraz się uda
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry