reklama

Staraczki 2014 :)

reklama
cześć, wróciłam do domu po dłłłłłłłłłłłłługim dniu w pracy, ale jestem zmęczona :( Ale mam teraz dwa dni wolnego więc się cieszę, synek z tatusiem w drugim pokoju klocki układają a ja odpoczywam.

Mychunia, a to już pewne z ta umową? :( przykro mi, życie ciągle jakieś kłody pod nogi podkłada :(

Maluś, może rzeczywiście nie zauważyłaś że "coś" wylatywało, &&& żeby w sobotę okazało się, że wszystko tam w środku czyściutkie!!!!

Dziewczyny, tylko nie uciekajcie wszystkie n fejsa :)

Ja właśnie zrobiłam test owu i d...!! Druga kreska jest ale bardzo jasna, jajniki już dzisiaj prawie nie bolą więc myslę że kolejny cykl z głowy :(
 
Ostatnia edycja:
bezdzietna trzymam kciuki za kolejny cykl
yes2.gif.pagespeed.ce.odCVgD4k4B.gif
 
mychunia, a nie da się z tym nic zrobić? Kochana, mam nadzieje, że szybko coś dobrego znajdziesz i trzymam kciuki za Wasze staranka i budowę :*

agniecha, to że test aż tak dobrze nie wyszedł, to nie oznacza, że ten cykl stracony. Trzymam mocno kciuki aby się udało &&&& :* Kochana, jeżeli nie chcesz się denerwować to przestań patrzeć na temperaturę i robić testy owulacyjne. Najlepiej idź na żywioł. Co ma być, to będzie. Przez te sprawdzanie niepotrzebnie denerwujesz się :* <przytul> A co do FB, to ja tam nie idę, bo nie mam konta i nie mam zamiaru zakładać.
 
Agniecha83 w cyklu w ktorym ja zaszlam w ciaze test owulacyjny tez nic nie wykazał wiec jeszcze nic straconego ;) mocno trzymam && ;)

Nie wiem czy u was tez ale u mnie dzisiaj ciśnienie chyba mało korzystne bo zmęczona jestem okropnie i ten ból głowy ;/
 
Dziewczynki, ja właśnie z pracy wróciłam i obiad zrobiłam. Mój Mężuś ma dzisiaj kotlety schabowe, frytki i ogórki korniszone, a ja z racji diety właśne zajadam pieczony placek z marchewki- całkiem dobre :-D

Dziewczynki,ale fajnie, że możemy na facebook sobie siebie pooglądać. Jesteście wszystkie takie ładne dziewczyny! :-)
 
reklama
wiadomość z ostatniej chwili moja siostra urodziła siłami natury chłopczyka :-D jestem ciocią :-)

a co do dzisiejszej rozmowy z kierownikiem to mąż stwierdził, że widocznie tak miało być i żebym się nie martwiła :tak: budowa domu idzie póki co w zapomnienie :-( ale o dzidziusia będziemy się starać, więc nie muszę rezygnować do końca z marzeń :-D

agniecha no niestety pewne choć zostało mi 1,5 miesiąca pracy....

Maluś no niestety nie da... jeden z moich "przełożonych" (kolega z zespołu zlecający mi robotę) powiedział, że nie umiem go zastąpić w 100%,a ciężko kogoś zastąpić ja ta osoba nie mówi Ci co się dzieje....

mnie nikt nie zaprosił na fb :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry