• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Staraczki 2015 : )

Kami a Ty masz te kociaczki jeszcze?

Kasik pytam bo sie zastanawiam czy w takiej poradni to sie skupią na dziecka dysleksji jezeli ma takie "skierowanie"czy pogrzebią głębiej i wejdą w jego np. lęki i problemy emocjon. Czy to trzeba jakoś dodatkowo im sygnalizować?tzn. jako rodzic. Czy tylko np. przez pedagoga?
 
reklama
Kami a Ty masz te kociaczki jeszcze?

Kasik pytam bo sie zastanawiam czy w takiej poradni to sie skupią na dziecka dysleksji jezeli ma takie "skierowanie"czy pogrzebią głębiej i wejdą w jego np. lęki i problemy emocjon. Czy to trzeba jakoś dodatkowo im sygnalizować?tzn. jako rodzic. Czy tylko np. przez pedagoga?


Jeśli z dzieckiem będzie pracował i pedagog i psycholog to na pewno jakieś inne problemy poza edukacyjnymi też będzie zgłębiał. Bynajmniej u nas tak jest. Ogólnie do rozpoczęcia zajęć potrzebna jest na pewno jakaś opinia ze szkoły z zaleceniami na takie zajęcia.. i przydałaby się opinia, że dziecko posiada dysleksje. Na pewno jako rodzic dobrze jest pogadać jakie zajęcia by Cię interesowały itp. ja pracuje w poradni niepublicznej.. więc "klient nasz pan" , a jak to wygląda w państwowej to nie wiem :no:
 
Kamkaz trzymam mocno kciuki za powodzenie!

U mnie eureka! W końcu nadeszła @! Cieszę się bardzo na nowy cykl, Majdaczku wpisz mi prosze termin na 17.05.
wczoraj zaszalelismy z mężem i jak usłyszał o @ to zadowolony chodzi, ze mnie odkorkował :-p

Lux czekamy!
 
Kamkaz trzymam mocno kciuki za powodzenie!

U mnie eureka! W końcu nadeszła @! Cieszę się bardzo na nowy cykl, Majdaczku wpisz mi prosze termin na 17.05.
wczoraj zaszalelismy z mężem i jak usłyszał o @ to zadowolony chodzi, ze mnie odkorkował :-p

Lux czekamy!

A jednak się odnalazła :D mój też już tak z 2 razy mnie "odkorkowywał" :} i też dumny z siebie jak paw :-)
 
To i ja jutro swojego dopadne jak wróci :-) strasznie za nim tęsknię i nienawidzę jak wyjeżdża, nie lubię jego pracy

Mojej psiapsióły, u której dziecka chrzestną jestem.. też facet jeździ w dalekie trasy.. przeważnie 3 tyg. poza domem, tydzień w domu i tak w koło.. i jak mu wypadnie, święta nie święta.. no ja ją podziwiam że to jakoś wytrzymuje.. z dwójką małych dzieci (2 i 5 lat).
Ja to ze swoim dzień się nie widzę i już tak mi się tęskni że szok.. takze podziwiam osoby które dłuższe rozłąki wytrzymują..
 
Ja ze swoim odkąd się znamy spedzilam może 3-4 noce osobno. Praktycznie od razu zamieszkałam u Niego bo miałam blizej do pracy (10 minut szybkim marszem zamiast 40 w autobusie) na początku było dziwnie a teraz już oficjalnie u niego mieszkam i jestem z tej decyzji zadowolona.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry