witam ponownie,u nas taki upał ze myślałam ze prania niedam rady rozwiescic,masakra! miałam isc do koleżanki ale bratowa dzwonila ze jedzie z dzieciakami wiec zaraz będę miała łep jak baniak,mam nadzieje ze pojda bawic się na dwór:-)
jeszcze niegratulowałam,wiec zafasolkowanym gratuluje
chorym współczuje i życze szybkiego powrotu do zdrówka
tym co przyszła @ tule i trzymam && za następny i wasz ostatni cykl,bo tym razem na pewno się uda:-)
p.s tesciowa piecze jakiś placuszek wiec czekam mniam