reklama

Staraczki 2015 : )

Afro boroczku - szybciutko do lekarza i bd dobrze:tak:ja musze trochę chalupe ogarnąć tylko problem w tym jak zrobić to cicho?moj spi po nocce i tu jest problem:sorry:Anulka a co się stało?
Wiesz co wkurzył mnie M. Wczoraj był dzień ojca i poszedł do taty na kielicha (!?) Miał przyjść za niedługo a nie było go 3 godz i przyszedł lekko wstawiony. Dzisiaj wstał w okropnym humorze :/ poza tym trzeci dzień nie pali papierosów wiec humor podwójnie świetny ;/ i wkurzył am się dodatkowo ze ostatnio jak jest w domu to mi nie pomaga nic ale np wieczorem zasypia na kanapie a do taty miał siłę i chęć iść i siedzieć do pozna. Nie wiem już czy to ja przesadzam i się czepiam? ;/
 
reklama
Wiesz, kiedyś tez wkurzaly mnie takie akcje ale teraz jakos mam je w nosie:tak:juz poznałam się na tym jego" niedlugo":-pAnulka kazda by chciała, żeby jej chlop trochę w domu pomagal i nie ma w tym czepialstwa:tak:moj nie zawiele pomaga jeśli chodzi o sprzątanie tylko jest typem kanapowca i sprawdza czy baterie w pilocie jeszcze dzialaja:-Dale w sumie jakos lubie po swojemu sprzatac i nie lubie jak ktoś mi się wtraca dlatego mi nie przeszkadza to az tak bardzo:tak:moj za to zrobi zakupy, odbierze mala , wynosi smieci:tak:Moze jak Twój ukochany zmieni nastroj później?
 
Ostatnia edycja:
Moj tez nie nalezal do tych cos sie chetnie za mop lapia. Wkoncu doszlo do niego, ze moja praca wymaga wiele wysilku i wiele godzin wiec sie ogarnal sam i zaczal sprzatac nie patrzac na mnie. Teraz jest tak, ze sie dzielimy obowiazkami ;))) Ten kto ma wolne ten sprzata, gotuje i biega na zakupy ;))
 
Natka i tak powinno być. Ja nie ważne czy mam wolne czy nie to wszystko robie a on mówi ze mogę zamówić catering :/ chociaż z tym pewnie żartuje. i nie wiem ja to zmienić ;/
 
Ostatnia edycja:
Natka jak dużo pracujesz to zrozumiale:tak:ja do niedawna miałam 1/2 etatu plus jakies nadgodziny wiec mogłam sprzatac:tak:teraz mam 3/4 ale robie tez więcej - na razie daje rade:tak:Anula niektórzy faceci chyba tacy sa i nie wiem czy da się to jakos zmienić?
 
Anulka ja bym robila jak mówi. I zamowila catering i jemu rachunek pod nos. Ewentualnie wez sie zbuntuj i jak nie masz sil gotowac to nie gotuj. Ze sprzataniem tak samo. Moze jak nie znajdzie wolnej szklanki na kawe to sie zreflektuje.
 
Balladyna!!! Co za wiadomość! Gratuluje!!!!

U mnie @ brak nadal... Ehhh brak slow.

Na obiad jajo i kalafiorek tak mi smaka narobilyscie!!!!

Claudia gratuluje podejścia. Czasami warto po walczyć.

Miłego dnia życzę!
 
reklama
Anulka trzeba przywyknąć. Ja na szczęście nie mam z tym problemu, bo jak tylko mnie nie ma, to dom ogarnia Łukasz i zajmuje się wszystkim. Wtedy kiedy on dłużej pracuje, ja przejmuje obowiązki. Ale jeśli zdarzy się mi spadek formy, to jest w stanie ogarnąć Zosię i nawet niejednokrotnie robi nam obiad czy kolacje. Ogólnie w kuchni u nas jest walka bo oboje lubimy gotować. Natomiast jak nie wyrabiam na zakrętach i widzę, że siedzi na kanapie i sprawdza poziom baterii w pilocie, to od razu zaganiam do roboty i póki co bez szemrania moja brygada(Łukasz i Zosia) biorą się do roboty.:-D


A ja wczoraj zasnęłam na kanapie, później zostałam zaniesiona do łóżka i tyle było z przytulanek...spałam jak reks :-D:-D
Siedzę już w pracy i mam takich klientów, że za chwilę szlag mnie trafi :wściekła/y:

Miłego dnia :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry