reklama

Staraczki 2015 : )

Gaga ja tez mialam łyzeczkowanie i sie zastanawiam czy to nie ma wpływu na nasza dalsza płodność,słyszalam ze wtedy ciezej zajsc w ciaze.widzisz mi tez rok zeszło,juz traciłam nadzieje,
 
reklama
Ten pierwszy ( poszłam prywatnie) ze mam pcos i mi w smsie napisał ze mam zażywać clostilbegyt ale żebym poszła po recepte do innego gina, wkurzona na maksa poszłam do drugiego na nfz ale on ze musi mnie sam zbadać i wg nie nie mam pcos bo bym w tamtym roku w ciążę nie zaszła tylko mam wielopecherzykowe jajniki i przepisał mi dupka
 
PCOS i wielopecherzykowe jajniki to chyba to samo.

Jak mas pcos i sie tyle staracie to moze sprobuje wybrac sie do kliniki bezplodnosci.

A twoj sie badal?

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
 
Monii to chyba dobrze swiadczy o Twoim lek ze Cie nie naciąga.
Moj mąż sie burzył że sie zapisalam do prywatnego lek, mamy spięcia na tym tle. Na tyle mnie wkurzyl ze tak jak sie cieszylam bo pow.ze bardzo chce byc wtedy ze mną tak teraz wcale nie chcę zeby szedł bo mam wrazenie ze bedzie np. liczyl ile trwala wizyta i za co tyle kasy skoro wszyscy lrkarze skadaja przysiege hipokratesa o_O normalnie brak slow, jeszcze nie wie chyba w jakiej polsce żyje mimo swoich 40 lat.jedna jedyna zapewne ciąża,wymarzona i nie mam zamiaru oszczędzać.
 
Monii to chyba dobrze swiadczy o Twoim lek ze Cie nie naciąga.
Moj mąż sie burzył że sie zapisalam do prywatnego lek, mamy spięcia na tym tle. Na tyle mnie wkurzyl ze tak jak sie cieszylam bo pow.ze bardzo chce byc wtedy ze mną tak teraz wcale nie chcę zeby szedł bo mam wrazenie ze bedzie np. liczyl ile trwala wizyta i za co tyle kasy skoro wszyscy lrkarze skadaja przysiege hipokratesa o_O normalnie brak slow, jeszcze nie wie chyba w jakiej polsce żyje mimo swoich 40 lat.jedna jedyna zapewne ciąża,wymarzona i nie mam zamiaru oszczędzać.[/Q

Faceci-mój tez wolał zebym chodziła na nfz,ale ja już powiedziałam ze niema opcji,tu mam na każdej wizycie usg i inna opieke,inne podejście lekarza jest,a jakby mój dalej nalegał to zawsze mowie ze to za moje pieniądze i jest koniec tematu:tak:w pierwszej ciąży tez chodziłam prywatnie

ja narwałam pożeczek z pomocą synusia i będę kompocik robic..mniamm:-p
 
Gaga nam sie wtedy udało bez starań i tak naprawdę bez planowania i tak naprawde miały to byc dni niepłodne a teraz dopiero w 12 cyklu.Uda Wam się,my ciagle zestresowani pracą,ciagle stres praca od 6-21 wiec ciagle na nogach bo mamy własną firme i wkoncu pojechalismy na urlop w góry,zapomnielismyu o wszytskim,odstresowalismy sie,nie myslelismy tylko o tym,ze trzeba sie starac i najwidoczniej pomogło:)

Ja też będe chodziła prywatnie,wtedy płaciłam 80zł wizyta teraz to nie wiem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry