Hej hej! Mieliśmy dzisiaj w planach wyjazd na Mazury, bo maluchy ferie zaczęły i chciały do babci jechać. A tu w nocy Marysia 39,5 stopni gorączki i dziś z rana do lekarza - zapalenie oskrzeli. I teraz leży i jęczy - raz, bo się źle czuje, a dwa, że zostaliśmy w domu. Podałam antybiotyk i mam nadzieję, że wydobrzeje na tyle, żeby przejechać, bo niestety z nart i basenu i tak już nici. A tak na to czekaliśmy!