reklama

Staraczki 2015 : )

Enej, ciężko mi cokolwiek napisać. Pamiętaj, że jesteśmy z tobą :*

Dziewczyny ponawiam wiecie jak to jest z tą luteiną i podwyższaniem temperatury ciała?
 
reklama
Dziewczyny dziękuję za wsparcie; )

LadyAgnes ja w sumie nie zauważyłam żebym miała jakoś więcej śluzu. Tylko u mnie trzeba brać poprawkę na wzjg. Moje jelita słabiej wchłaniają a tak naprawdę nie do końca jestem pewna w której części układu te substancje są wchłaniane; ) no i ja piję tylko jedna saszetke dziennie a dopiero od następnego cyklu będę piła po2
 
Witajcie :) Ja tak na szybko wpadam podczytać.
Pomyślności w Nowym Roku życzę Wam wszystkim.
enej ja miałam guzka na piersi w 2006 roku chyba. Wyczułam sama bo był dosyć duży ok. 1,5 cm i ja miałam profilaktycznie usunięty, a raczej wyłuskany w znieczuleniu miejscowym, bo lekarz sywierdził, że sdzkoda robić biopsję, jak można cały usunąć. Wcześniej długo zgłaszałam u ginów różnych że to mam ale wszyscy machali na to ręką, że to nic takiego, ale wolałam się tego pozbyć na wszelki wypadek. Na szczęście nie było to nic poważnego, zwykła torbiel i myślę że nawet gdyby u Ciiebie coś takiego było to w staraniach nie przeszkodzi. Trzeba myśleć pozytywnie i cierpliwie poczekać do wizyty.
 
witam kolejne staraczki:-):-):-) ale szybko się mnożymy:-) coś czuję, że niedługo to się tu zacznie dziać, że ho ho:-)

lady doła zamaskowałam i rzuciłam się w wir pracy.. czasem lepiej za dużo nie myśleć..
kamilove działaj kochana! a my kciuki trzymamy i sukces gwarantowany:-):-)
enej rok temu wyczułam w piersi duże zgrubienie, które bardzo bolało. Wystraszyłam się nie na żarty. Na usg okazało się, że mam sporo torbieli w piersiach (szczególnie w prawej), ale lekarz mówił, że nie jest to niepokojące i mam przyjść na konsultacje za 6 mies. Ta boląca torbiel wchłonęła się po @. Koleżanka z pracy z kolei miała guzki i zdecydowała się na usunięcie (prywatnie), bo się obawiała - wszystkie okazały się niegroźne. Ale sprawdzić trzeba, więc nie martw się na zapas, tylko zrób kolejne usg i będziesz wiedziała co i jak.
 
Witam wszystkich:) czytam Was od jakiegoś czasu i to chyba nadszedł moment żeby do Was dołączyć:) staramy się o pierwszego dzidziusia, za nami pierwszy miesiąc, na razie bez rezultatów. Jesteśmy po ślubie 1,5roku i już od jakiegoś czasu na poważnie zaczęliśmy myśleć o powiększeniu rodziny. przebadalaM się u ginekologa oraz krew i działamy:) właśnie jestem na końcówce@ , testy owu czekają, po odstawieniu tabletek antykoncep. cykle się wydłużyly co teraz jest dla mnie mordęga.. Mam nadzieję że Nowy rok będzie dla nas łaskawy I szybko doczekam się upragnionego brzuszka. Myśleliśmy że może udałoby się na wigilię powiedzieć rodzinie, ale niestety..-za to szwagier nas wyprzedził I to on oznajmił wszystkiM . cóż , jeszcze będziemy mieli swój czas:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry