Ewel jakoś od jakiegoś czasu wiem ze coś jest nie tak. Nie dogaduje się do końca z M. Nie czuję się potrzebna ani kochana, nie czuje od niego takiego zainteresowania jakbym chciała. Czuje się jak robot. Jak sorzataczka. Kucharka no i matka . Nie wiem mam takie myśli ze próbuje mnie namówić na to drugie dziecko żeby mnie do siebie przywiązać. Nie mam siły na nic wszystko mnie wkurza. Chyba czuje się nieszczęśliwa ;( dojrzewam do jakichś decyzji. Ale to takie dojrzewanie w mekach ;/