Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
U mnie malusieńki pęcherzyk. Ale lekarz na pogotowiu usg robił chwilkę tylkoHehe no chyba prawie taki u Ciebie co było widać ?
Ja juz tak sobie mówiłam poprzednio że wyluzuje na maksa[emoji14]i jeszcze bardziej ześwirowałammegan a który cykl się starasz?My staraczki za bardzo wsłuchujemy się w nasze organizmy i jak coś pojawia się pierwszy raz to już jesteśmy zestresowane. Ja w następnym cyklu chyba trochę odpuszczę bo ześwirować można. Będę się bzykać w dni płodne ale już nie będę analizować objawów owulki i tego co po. Będę zalatana więc może nawet mi się uda ciut wyluzować.
bedzie, tego moge byc pewna, wiem, ze bedzie pomagacOjeeej ale superto dobrze że tak wyczekuje , będzie na pewno bardzo dobrym tatusiem
Napisane na LG-D855 w aplikacji Forum BabyBoom
Hej dziewczyny. Na innym wąteku koleżanka zamieściła ciekawy artykuł. Naukowcy przeanalizowali pary do kilku pokoleń wstecz. Tylko w Lini męskiej. Dziedziczenie genów w Lini męskiej dziadek-ojciec-syn itd. Żeby sprawdzić jakiej płci rodzą się dzieci w danej lini. I z przykrością muszę stwierdzić, że u mnie to się zgadza. W lini mojego męża od pokoleń dziewczynki to prawdziwa rzadkość. Na wagę złota. A ja liczyłam, że może do trzech razy sztuka i będzie córeczka mamusi. Chyba pora ten schemat przełamać ☺.
Mój też uwielbia dzieci ale do zabawy, sam jak dziecko.bedzie, tego moge byc pewna, wiem, ze bedzie pomagacwczoraj moja bratanice bawil i nie chcial oddac rodzicom hehe, ma podejscie do dzieci, one bardzo ciagna do niego
![]()
Też coś słyszałam o tym że są mężczyźni którzy zawsze płodzą chłopców.Hej dziewczyny. Na innym wąteku koleżanka zamieściła ciekawy artykuł. Naukowcy przeanalizowali pary do kilku pokoleń wstecz. Tylko w Lini męskiej. Dziedziczenie genów w Lini męskiej dziadek-ojciec-syn itd. Żeby sprawdzić jakiej płci rodzą się dzieci w danej lini. I z przykrością muszę stwierdzić, że u mnie to się zgadza. W lini mojego męża od pokoleń dziewczynki to prawdziwa rzadkość. Na wagę złota. A ja liczyłam, że może do trzech razy sztuka i będzie córeczka mamusi. Chyba pora ten schemat przełamać [emoji5].