O matko, tyle kazesz czekać?! Nie rób mi tego! A ile dziś dpo?
Żebyś wiedziała, też tak mam jak pocwicze, od razu mi się więcej chce
A co do rozłąki...ja Cię nie pociesze. Żyłam tam z moim 2,5 roku zanim razem nie zamieszkalismy. Odległość jaka nas dzieliła to właściwie tylko 50km, ale widzieliśmy się chwilę w ciągu tygodnia i w weekendy. Dla mnie to było ciężkie, ja wolę jak wraca późno z pracy, ale jest w domu, czuje się bezpieczniej, niż tak na odległość. Lubię mieć poczucie, że ktoś na mnie czeka, nie dałabym rady na odległość, zaczęłyby się kłótnie i w końcu byśmy się rozstali. Ale to ja, Ty widzę, że jesteś na to przygotowana, może będzie lepiej
Nie wiem co Ci poradzić, nie wiem jakie macie relacje. Z jednej strony jak im powiesz, to możesz nie dostać awansu, z drugiej jak powiesz za późno to mogą krzywo patrzyć. Jeśli macie dobre relacje, to może podczas rozmowy (jak już usłyszysz hasło awans) powiedz jej o ciąży, że chciałaś być z nią szczera, może to docenią i mimo wszystko awans dostaniesz. Poza tym jeśli Ci powie o awansie, a na wieść o ciąży zmieni zdanie, to zawsze możesz mieć wobec nich jakieś roszczenia z tego tytułu. Wszystko zależy od tego na jakiej stopie jesteście... Trzymam kciuki za rozmowę i daj znać znać jak poszło [emoji8][emoji110]