cześć dziewczyny!
ja to czasem bym chciała zobaczyć tydzień z życia jakiejś rodziny, żeby sprawdzić czy inni też mają problem z czasem i godzeniem obowiązków z przyjemnościami:/
Jeszcze nie pomaga mi fakt, że jestem bardzo skrupulatna, pedantyczna, wszystko robię na tip top i w sumie to często gęsto sama wyszukuję sobie robotę a potem narzekam, że nie mam czasu dla siebie:/ Ech masakra..... Wy też tak macie?
Ola ma od piątkowej nocy gorączkę 38,5-39, a poza tym żadnych objawów. Daję jej Ibum przeciwzapalny, wczoraj dałam dodatkowo paracetamol czopek, bo po 30min od Ibuma temp wzrosła a nie spadła:/ Mam nadzieję, że to tylko 3dniówka i się rozejdzie po kościach.
Wczoraj od rana "generalne sprzątanie" mieliśmy+zakupy w piątek ja padłam po pracy (byłam w Białymstoku służbowo i z powrotem i wycieńczył mnie ten dzień) i sił na nic nie miałam, potem tradycyjnie na działce byliśmy choć trochę wiało, ale było fajnie
mamy już szambo własne+kibelek i wodę ciepłą w zlewie i nareszcie nie będę musiała zmywać w miskach i sikać do wiadra

Wieczorem jeszcze gotowaliśmy zupę, robiłam pranie i furę prasowania potem film oglądaliśmy ale Olcia często z płaczem się budziła, więc do niej chodziłam co 20-30min, wogóle to u nas spała drugą noc. Więc z przytulanek nici.
Wczoraj w końcu nie testowałam, ale jakoś intuicyjnie, bo dopiero kremowy śluz się zaczął, a dziś - uwaga - potop i piękny książkowy śluz płodny!!! JEJEJEJE. Nigdy się tak nie cieszyłam na jego widok

Więc dziś mężowi nie popuszczę

Sprawdzę z ciekawości wieczorem jak test wyjdzie. Owulka może być za 2-3dni ale już się coś pozytywnego dzieje,więc wszystko zmierza w dobrym kierunku
Pranie wstawione, idę zaraz marynować udka na grila, i pewnie za 2h zmykamy i wrócimy ok 19.00. MIŁEJ NIEDZIELI!