reklama

Staraczki 2018/2019/2020 - Udało się! :)

reklama
O 40 tydzień w toku. :) Jak się czujesz? I kiedy witasz córeczkę? :)
Czuje się już fatalnie :D a młodej sie nie spieszy na świat ;) 8go ide do gina na oddIał na masaż szyjki, a jak nic nie ruszy to na 10go mam skierowanie na wywoływanie. Już mi wszystko jedno, chce po prostu już urodzić :D
Dokladnie tez to sprawdzalam. Ale podobno jest to zgodne ze standardami glukometrow. Ja poprostu przestaje panikowac i bede sie skupiac nad cukrem na czczo. Wyczulam tez ze prawa reka ma nizsze cukry niz lewa.
Dokładnie, ja też skupiam sie nad cukrem na czczo, bo w ciagu dnia nie mam przekroczeń. :)
 
Czuje się już fatalnie :D a młodej sie nie spieszy na świat ;) 8go ide do gina na oddIał na masaż szyjki, a jak nic nie ruszy to na 10go mam skierowanie na wywoływanie. Już mi wszystko jedno, chce po prostu już urodzić :DDokładnie, ja też skupiam sie nad cukrem na czczo, bo w ciagu dnia nie mam przekroczeń. :)
Teraz po sniadaniu mialam 117 zreszta u mnie wyglada to tak
IMG_20181203_110645.jpg

Daga duzo spaceruj. Schody dobrze dzialaja na rozwarcie. Moze cos ruszysz. No i seks. Stary sposob starych lekarzy.
 

Załączniki

  • IMG_20181203_110645.jpg
    IMG_20181203_110645.jpg
    1,6 MB · Wyświetleń: 129
Teraz po sniadaniu mialam 117 zreszta u mnie wyglada to tak
Zobacz załącznik 921623

Daga duzo spaceruj. Schody dobrze dzialaja na rozwarcie. Moze cos ruszysz. No i seks. Stary sposob starych lekarzy.
No na czczo faktycznie masz spore przekroczenia, u mnie to tak max 97 było.
Oj kochana, ja już zrobilam wszystko ;) kilometry na schodach, myje podlogi na kolanach codziennie, seksy są, nawet oilke do skakania kupiłam. Ja jestem nie do ruszenia, pierwsza corka tez wyjsc nie chciała. Powoli godze sie z mysla, ze znowu beda wywoływać, choc jeszcze tydzień mamy do szpitala, wiec wszystko mozliwe :)
 
No na czczo faktycznie masz spore przekroczenia, u mnie to tak max 97 było.
Oj kochana, ja już zrobilam wszystko ;) kilometry na schodach, myje podlogi na kolanach codziennie, seksy są, nawet oilke do skakania kupiłam. Ja jestem nie do ruszenia, pierwsza corka tez wyjsc nie chciała. Powoli godze sie z mysla, ze znowu beda wywoływać, choc jeszcze tydzień mamy do szpitala, wiec wszystko mozliwe :)
Kurcze z corka tez tak mialam. Mam nadzieje ze teraz urodze tak jak na filmach. Niespodziewanue odejda wody, akcja skurczowa raz dwa i rozwarcie i szybki porod :p hehe

Trzymam kciuki by uparciuszek ruszyl sie.
 
Kurcze z corka tez tak mialam. Mam nadzieje ze teraz urodze tak jak na filmach. Niespodziewanue odejda wody, akcja skurczowa raz dwa i rozwarcie i szybki porod [emoji14] hehe

Trzymam kciuki by uparciuszek ruszyl sie.
Nawet nie wiesz jak o tym marze [emoji14] o takim typowo naturalnym porodzie jak z filmu- w nocy odchodzą wody, na spokojnie prysznic, bez pośpiechu do szpitala... Ahhh haha ;)
 
U mnie też jakoś zawsze początku porody nie tak były. Przy ostatnim dostałam koktajl położnych w dniu terminu. Nie wiem czy pomogło, ale jak o 11 wypiłam tak od 13 miałam pierwsze skurcze. Urodziłam o 22.30 z tym, że taki typowo porodowy bol mialam od pekniecia pecherza plodowego o 21.
Daga, a pęcherz pękl mi podczas skakania na piłce, ale podejrzewam, że to działa na juz rozpoczętą akcję porodowa.
 
U mnie też jakoś zawsze początku porody nie tak były. Przy ostatnim dostałam koktajl położnych w dniu terminu. Nie wiem czy pomogło, ale jak o 11 wypiłam tak od 13 miałam pierwsze skurcze. Urodziłam o 22.30 z tym, że taki typowo porodowy bol mialam od pekniecia pecherza plodowego o 21.
Daga, a pęcherz pękl mi podczas skakania na piłce, ale podejrzewam, że to działa na juz rozpoczętą akcję porodowa.
Ann a co to koktajl położnych? :O
 
Bylam z corka u lekarza i myslalam że nie dojde do lekarza i do domu spowrotem. Mam takie twardnienie i boli mnie macica. Nawet jak dotkne brzucha reka to bol paskudnu. Co mam zrobic? Nospa pomoze?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry