reklama

Staraczki 2018/2019/2020 - Udało się! :)

Ja już po wizycie. Niestety nic nie było widać, dosłownie nic. Lekarz mnie uspokoił że to wcale nie musi być pozamaciczna i za 12 dni czyli 8 października mam kolejną wizytę. Jutro jadę na badania krwi, moczu i na betę. Ogólnie lekarz tak jakby coś tam widział, ale mówi, że musimy dać chwilę czasu.
Wszystko też zależy od wielkości maluszka, sprzętu, itd., nieraz czytamy tu na forum, że zarodek było widać dopiero w 7-8 tc, a wcześniej nawet pęcherzyka, najważniejsze, że lekarz nic nie wypatrzył na jajnikach, nie stresuj się tylko, mnie mnóstwo nerwów kosztowała wizyta w 4tc bo tylko zarys pęcherzyka, a poszłam specjalnie do specjalistki od usg, i coś tam na jajnikach widziała, więc do następnej wizyty czułam stres, a w 6+3 było już serduszko
Kochana będzie dobrze!
 
reklama
Wszystko też zależy od wielkości maluszka, sprzętu, itd., nieraz czytamy tu na forum, że zarodek było widać dopiero w 7-8 tc, a wcześniej nawet pęcherzyka, najważniejsze, że lekarz nic nie wypatrzył na jajnikach, nie stresuj się tylko, mnie mnóstwo nerwów kosztowała wizyta w 4tc bo tylko zarys pęcherzyka, a poszłam specjalnie do specjalistki od usg, i coś tam na jajnikach widziała, więc do następnej wizyty czułam stres, a w 6+3 było już serduszko
Kochana będzie dobrze!
No właśnie lekarz nie był pewny czy to zarys jakiś pęcherzyka ale uspokajał mnie, żeby nie nastawiać się na pozamaciczną. Staram się być dobrej myśli.
 
Kochana zależy jak poród SN przechodziłas :) bo ja zanim mi cc zrobili z Aleksem to 7,5h próbowałam naturalnie. I nigdy więcej. To była masakra. Dla mnie dojść do siebie po cc to dużo mniejszy ból niż to co przeszłam wtedy przez te 7h.
Kasia no wlasnie moj pierwszy porod tez przeszlam meczarnie przez 7h i skonczylam na stole. Potem powiedizalam, ze chce naturalnie, ale w gre wchodzi tylko znieczulenie. I z ta mysla doczekama sie proby psn. I tak moj drigi porod byl zupelnie inny, ból był cały czas do zniesienia. Kiedy nastapil kulminacyjny moment i mój poziom bólu był przekroczony poprosiłam o znieczulenie było zapozna bo synek już się pchał na świat. I tak jak dodaje u siebie plusy i minusy to i tak wolę sn bo potem po porodzie czuła się wspaniale. Tak jak teraz myślę to nie mam pojęcia jak będzie wyglądał mój poród kolejny, ale wiem, że mogę liczyć na leki i że będzie dobrze. Oby tylko mąż zechciał znowu ze mną rodzić [emoji3]
 
Eh wogole stresuje się brakiem zaprzestaniem mdlości. Sorry że to pisze, bo wiem że pewnie niektóre z was to też może doprowadzić do stresu. Eh [emoji26]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry