reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Staraczki 2022

reklama
U mnie pierwsza stracona ciąża wrzesień 2019 a kolejna marzec 2021 wiec 18 msc starań, ale zaszłam dopiero 3 msc po tym jak zaczęłam obserwować temperature, robić owulaki i byłam zafiksowana jak nigdy wcześniej przez te pozostałe 15 msc
U mnie zupełnie na odwrót... Za pierwszym razem na luzaku udało się zajść w drugim pełnym cyklu. Później strata i się ufiksowałam i bardzo bardzo chciałam znów szybko zajść, taki "lek na całe zło" i skoro ostatnio poszło tak szybko to teraz też musi! No i 9-10mcy i nic... Frustracja rosła z każdym mcem. No i się udało, co z tego jak kolejna strata. Więc trochę w jakąś tam blokadę wierzę, ale nie w teksty stylu " jak odpuścisz to zajdziesz" , bo wiem że logicznie się nie da, sama sobie nie raz wmawiałam że luz i chill i no stress i też [emoji90] i po fakcie ogarniałam że wcale nie luzowałam [emoji23] Nie da się wmówić luzowania, ale wierzę że jak czasem kobiety totalnie się poddają odpuszczają i próbują invitro i zaskakuje normalnie...mooooże coś w tym jest, who knows.
 
reklama
Do góry