reklama

Staraczki 2022

reklama
Zj*bał mi się humor.

Oto co usłyszałam w ciągu ostatnich kilku dni od różnych osób w pracy w związku z informacją o ciąży drugiej koleżanki z działu:
- "nie zaraź się przypadkiem (ciążą) hehe"
- "ty się pilnuj (żeby nie zajść w ciążę) hehe"
- "doszły mnie słuchy, że ktoś jeszcze jest w ciąży! to ty? aaa myślałam, że ty (bo chciałam pogratulować - to akurat było miłe, ale ukłuło, że no właśnie kurczę to nie ja)
- "lepiej nie siedź na tych krzesłach (nasz firmowy dowcip o ciążogennych krzesłach), bo ty też zajdziesz w ciąże" - a to dosłownie przed chwilą usłyszałam

I ja wiem, że te osoby nie wiedzą, że się staram, ile się staram, jak to znoszę, ale tyle jest tych cholernych kampanii żeby tak nie mówić, bo nie wiesz jaka jest sytuacja danej osoby...
 
Hej! Wiem, że pytanie nie do mnie, ale z tym promilem to trochę prawda... 11% ?! Co to jest?! U nas w statystykach podają, że z zamrożonego nasienia jest o wiele lepiej - 22%... No ale to w przypadku problemu z nasieniem partnera. Nie ma że każę im zamrozić nasienie mojego, żeby szanse zwiększyć :-(
U nas problem jest tak po prawdzie niezdiagnozowany, bo moje wyniki mniej lub bardziej w normie (jedynie pcos), u narzeczonego nasienie ok wiec tym bardziej podchodzę do inseminacji jak do jeża i czuję, ze to tylko strata pieniędzy, czasu i energii 🙄
 
Zj*bał mi się humor.

Oto co usłyszałam w ciągu ostatnich kilku dni od różnych osób w pracy w związku z informacją o ciąży drugiej koleżanki z działu:
- "nie zaraź się przypadkiem (ciążą) hehe"
- "ty się pilnuj (żeby nie zajść w ciążę) hehe"
- "doszły mnie słuchy, że ktoś jeszcze jest w ciąży! to ty? aaa myślałam, że ty (bo chciałam pogratulować - to akurat było miłe, ale ukłuło, że no właśnie kurczę to nie ja)
- "lepiej nie siedź na tych krzesłach (nasz firmowy dowcip o ciążogennych krzesłach), bo ty też zajdziesz w ciąże" - a to dosłownie przed chwilą usłyszałam

I ja wiem, że te osoby nie wiedzą, że się staram, ile się staram, jak to znoszę, ale tyle jest tych cholernych kampanii żeby tak nie mówić, bo nie wiesz jaka jest sytuacja danej osoby...
Przykro mi, naprawdę, jesteśmy z Tobą 😚 w razie czego schodź do piwnicy tam się wódka i bimber leją 😁 A ludzie są 1. Nieświadomi 2. Złośliwi 3. Debilami. I w pracy to jeszcze jak Cię mogę ale jak Ci na przykład teściowa albo bratowa dowala taki tekst to tylko trzasnąć w łeb i patrzeć jak odskakuje 🤬
 
Zj*bał mi się humor.

Oto co usłyszałam w ciągu ostatnich kilku dni od różnych osób w pracy w związku z informacją o ciąży drugiej koleżanki z działu:
- "nie zaraź się przypadkiem (ciążą) hehe"
- "ty się pilnuj (żeby nie zajść w ciążę) hehe"
- "doszły mnie słuchy, że ktoś jeszcze jest w ciąży! to ty? aaa myślałam, że ty (bo chciałam pogratulować - to akurat było miłe, ale ukłuło, że no właśnie kurczę to nie ja)
- "lepiej nie siedź na tych krzesłach (nasz firmowy dowcip o ciążogennych krzesłach), bo ty też zajdziesz w ciąże" - a to dosłownie przed chwilą usłyszałam

I ja wiem, że te osoby nie wiedzą, że się staram, ile się staram, jak to znoszę, ale tyle jest tych cholernych kampanii żeby tak nie mówić, bo nie wiesz jaka jest sytuacja danej osoby...
Ja dziś w biedronce słyszałam jak jedna ekspedientka do drugiej mówiła, ze w ramach żartu na primaaprilis puściła facetowi smska, ze jest w ciąży. I tak myśle, ze niezależnie od punktu widzenia to na maksa chamski i niebezpieczny zart. Ludzie po prostu się nie zastanawiają.
 
Przykro mi, naprawdę, jesteśmy z Tobą 😚 w razie czego schodź do piwnicy tam się wódka i bimber leją 😁 A ludzie są 1. Nieświadomi 2. Złośliwi 3. Debilami. I w pracy to jeszcze jak Cię mogę ale jak Ci na przykład teściowa albo bratowa dowala taki tekst to tylko trzasnąć w łeb i patrzeć jak odskakuje 🤬
Wybieram 3. ;)
 
reklama
@hachette jest trudny, ale wszystko przychodzi z czasem. Nie musisz miec zaplecza sportowego. Ja nie mialam zadnego. Polecam, radość i satysfakcja gwarantowane. I siniaki. Dużo siniakow.
20220328_220927.jpg

To moja noga po poniedzialku
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry