reklama

Staraczki 2022

reklama
Chciaz tak teraz myślę że jak nie zaszłam przez rok to może w tym 6 miesiącu już zastosuje kalendarzyk bo i tak nie zajdę 😁😁
Ja jakieś 2 lata temu po poronieniu samoistnym w 7tc miałam odczekać 3 miesiące z ciążą bo miałam złe wyniki badań itp. No ale pomyślałam, że skoro wcześniej przez rok się staraliśmy to teraz 2 miesiące po poronieniu tym bardziej nie zajdę skoro poprzednio owulacje tylko na stymulacji były. No i stosowaliśmy "kalendarzyk". Seks może ze 3 razy w całym cyklu no i kolejny okres nie przyszedł- zaszłam naturalnie no ale ponownie straciłam w 6tc. 😅 Więc u mnie kalendarzyk nie zadziałał. 😅
 
Chyba nie. Bo Sonia jest dachowcem i dama, Opal też dachowcem i ciagle jest spragniona czułości a Szafir, rusałka, dokazuje na każdym kroku :D Chociaż z drugiej strony mizia nawet naszą labrawczarkę…
My mamy dwa koty i nazywają się Apap i Gripex
Nie no, 6 miesięcy. Ale od 4-5 miesiąca zacznę sobie robić owulaki i mierzyć temperature zeby sprawdzić czy cykle wróciły do normy zeby w październiku (sic!) Ruszyć już pełną parą ... jak ja wytrzymam kurła do października to nie wiem.... 😭
Jejku wcale Ci się nie dziwię... Ciężko wytrzymać parę dni po owulacji do testowania a co dopiero wstrzymac te kilka miesięcy... Ale kochana pocieszę Cię, że ja też tu jeszcze długo zostanę, więc jakby co trzymamy się razem 😉
Chciałabym strasznie, żebyśmy wszystkie stąd jak najszybciej poszły...
 
nie rob tego bo później będziesz sie tylko zadręczać...ja też po łyżeczkowaniu musialam czekać 3 miesiące ze względu na dodatnie cmv i jak ze dwa tygodnie po się kochaliśmy bez zabezpieczenia to myslalam że osiwieje i miałam do siebie wyrzuty jak mogłam do tego dopuścić. Ale w pierwszej chwili pomyslalam właśnie ze przecież u mnie ciaza nie pojawia się na zawołanie.

Ja jakieś 2 lata temu po poronieniu samoistnym w 7tc miałam odczekać 3 miesiące z ciążą bo miałam złe wyniki badań itp. No ale pomyślałam, że skoro wcześniej przez rok się staraliśmy to teraz 2 miesiące po poronieniu tym bardziej nie zajdę skoro poprzednio owulacje tylko na stymulacji były. No i stosowaliśmy "kalendarzyk". Seks może ze 3 razy w całym cyklu no i kolejny okres nie przyszedł- zaszłam naturalnie no ale ponownie straciłam w 6tc. 😅 Więc u mnie kalendarzyk nie zadziałał. 😅
Dobra, wyleczyłyscie mnie z tego pomysłu 😁😁
My mamy dwa koty i nazywają się Apap i Gripex

Jejku wcale Ci się nie dziwię... Ciężko wytrzymać parę dni po owulacji do testowania a co dopiero wstrzymac te kilka miesięcy... Ale kochana pocieszę Cię, że ja też tu jeszcze długo zostanę, więc jakby co trzymamy się razem 😉
Chciałabym strasznie, żebyśmy wszystkie stąd jak najszybciej poszły...
Ja mam nadzieję że to października to was już tutaj nie będzie 🤞
 
Nie bój nic, wszystkie pójdą na mamy tylko ja zostanę to na zawsze

Raczej ja 😞 ja to nawet nie testuje 😞

Ja na pewno będę, nawet do listopada... ;-) Więc w razie czego czekam z winem na ławeczce :-D
To jak wam się nie spieszy to poczekajcie na mnie i wtedy wszystkie razem pójdziemy na czerwcowki chyba 🤔 czy jakoś tak. Chociaż mam nadzieję że pójdziecie wcześniej 🤞🤞🤞
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry