reklama

Staraczki 2022

niestety 99% lekarzy nie diagnozuje jeszcze inaczej. Upłynie wiele wody w Wiśle zanim to się zmieni chociaż od dawna wiadomo, że badanie nie należy do najbezpieczniejszych
Jestem zszokowana tym co piszecie. W drugiej ciąży zrobiłam krzywą, a tego samego dnia dzwonili z laboratorium mówiąc że pomylili krew i kolejnego dnia muszę powtórzyć badanie. I tak zrobiłam. Nikt mnie nawet nie ostrzegł, że to choć odrobinę ryzykowne 😱😱😱
 
reklama
Jestem zszokowana tym co piszecie. W drugiej ciąży zrobiłam krzywą, a tego samego dnia dzwonili z laboratorium mówiąc że pomylili krew i kolejnego dnia muszę powtórzyć badanie. I tak zrobiłam. Nikt mnie nawet nie ostrzegł, że to choć odrobinę ryzykowne 😱😱😱
Zdrowej trzustce bez insulinoopornosci albo cukrzycy, stanu przedcukrzycowego takie obciążenie parę razy w życiu krzywdy nie zrobi. Więc jak było wszystko ok to ci nie zaszkodziło
 
Hej dziewczyny. Wiem jestem tu niemile widziana. Nie moge jednak znalesc poprzedniej grupy a widze ze sa tu osoby z ktorymi tam razem bylam. Mialam dac znac po laparoskopii. Mialam dzis rano o 7.30. Jest bardzo bardzo zle. Jajowody niedrozne, nie do udroznienia, endometrioza bardzo zaawansowana rozsiana w calej otrzewnej. Nie mogl nic usunac bo byla by to bardzo ciezka i bolesna operacja po ktorej lezalabym kilka tygodni w szpitalu na silnych lekach narkotycznych. Ciąża jedynie z in vitro a po donoszeniu najlepiej wszystko usunąć. Jestem załamana. Leże i rycze odkąd był u mnie lekarz i to powiedział, sam płakał. Nie miał jeszcze tak młodej pacjentki (mam 23 lata) z tak zaawansowanym stadium. Do tego 3 dni temu trafiłam karetką do szpitala z silnymi bólami na które nie pomagały leki, dopiero popuściło po kroplówkach. Żyć mi się nie chce. Mam synka 16 miesiecznego, nie wiem co bym zrobiła gdybym go nie miała, nie chciałabym myślę na pewno dalej żyć 😭😭😭😭
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry