Ujmę to tak. Rozmawiamy na forum o pracy. Jest tu masa dziewczyn. W rożnym wieku, z rożnym bagażem doświadczeń, z rożnym statusem społecznym, jedne są bogate inne mniej. Każda z nas jest inaczej wychowana, każda z nas się różni w wielu kwestiach, ma inne poglądy, inne podejście do życia. I większość z nas pisze Ci, ze twoje podejście jest nie do końca dobre. Ty zaczynasz nas obrażać, pokazujesz, ze tak naprawdę nie chcesz kończyć studiów, ojciec ma Ci płacić Bo go nie lubisz, a kasa zarobiona przez twojego narzeczonego jest wasza wspólna. A chłop cię nigdy nie zostawi bo jest wierzący. No luz, ale jak mi 10 osób mowi ze niebo jest niebieskie to nie ide głupio w zaparte, ze jest czerwone tylko się chociaż chwile zastanawiam czy nie maja racji.