Hej dziewczyny!!! [emoji4][emoji4] Trochę czasu mnie tu nie było, a to dlatego, że chyba wymiękłam i potrzebowałam odpocząć od wizyt u ginekologa, kochania się z kalendarzem w ręku oraz ciągłych negatywnych testów. Niestety w ciąże i tak nie zaszłam, ale nie traktuje tego pół roku jako stracony czas, ponieważ czuję, że odpoczęłam i psychicznie i fizycznie

Między czasie zrobiłam drożność jajowodów w listopadzie - oba jajowody drożne, bolało jak diabli, ale czego się nie robi dla upragnionej fasolki

Udało mi się również w grudniu wysłać narzeczonego na ponowne badania nasienia i wiecie co? Wydaje mi się, że wyniki znacznie się poprawiły, jak możecie to rzućcie okiem, ponieważ wizyta u lekarza jeszcze przed Nami.
W styczniu planujemy udać się na pierwszą wizytę do kliniki leczenia niepłodności w Poznaniu, chcemy spróbować z inseminacją.
A co u Was? Widzę, że niektórym dzewczyną się udało zajść w ciąże co mnie bardzo cieszy! [emoji3531]