kurcze dziewczyny....taka mnie myśl drąży dzisiaj, przed południem dotarła do nas wieść,że nasi znajomi biorą ślub w sierpniu w terminie "przyspieszonym" bo "wpadli". W lutym też byliśmy na weselu kuzynki zainspirowanym podobnymi okolicznościami. Ogólnie wśród naszych znajomych i rodziny jest duzo par,które zaliczyły wpadkę. Zastanawiam się jak to możliwe. Teraz to wydaje mi się totalnie nie realne. jak można wpaść?! Znając swój przypadek i przypadki wielu dziewczyn chociażby z tego forum mam wrażenie,że zrobienie dzidziusia nie jest takie proste, w obecnej sytuacji to wydaje mi się,że zajście w ciążę to szalenie trudna sprawa,wręcz cud okupiony wysiłkiem, staraniami, podporządkowanym życiem... Tyle osób próbuje miesiącami jak nie latami i nic. Więc jak to jest że da się wpaść?! Trzeba mieć chyba niewyobrażalnego pecha (albo szczęście)! Przede wszystkim to niesprawiedliwe..