Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
W sumie to chciałam powiedzieć,że cieszę się że mnie rozumiecie, ale tak naprawdę wcale się z tego nie cieszę - bo nikomu nie życzę tego... Przykro mi że musiałyśmy takie emocje w życiu przeżywać i że takie sytuacje nas dotykają....w dodatku niestety od najbliższych. Jesteście wspaniałe!
bardziej doceniamy jeśli dzieję się coś dobrego i ma to lepszy smak 
Masakra...Ja tez mialam ciezka sytuacje malzenska jak nasza corka miala roczek, ale przetrwalismy. U mnie chodzilo o zdrade, do ktorej prawie doszlo. Do tego kobieta, ktora sie dobierala do mojego meza byla moja najlepsza przyjaciolka. Dluga historia, ale nauczyla mnie nie ufac nikomu i tego ze czas leczy rany. Teraz moje malzenstwo jest super!
Emalia gdzie ty uciekasz?
współczuję - ja nie wiem czy zdołałabym się po tym pozbierać i żyć z mężem dalej. Mam nadzieje,że "przyjaciółkę" posłałaś gdzie pieprz rośnie?
W tamtym czasie było we mnie tyle agresji,że i on,i ona mogą się cieszyć,że żyją...I nie przesadzam.
Na szczęście to już dawno za mną,nawet nie chcę o tym pisać...
Generalnie pełno sprzecznych informacji. Zrobiłabym ciążowy,ale zostały mi chyba już tylko 3 albo 4, wolę je zostawić na jakiś "pewniejszy" okres.;-) No...owulacja w 34dc byłaby BARDZO dziwnym zjawiskiem,ale mój organizm własciwie od momentu zaczęcia staranek zaczął wariować,najpierw delikatnie spóźnienia 1-3 dni,potem 5-8,żeby dojść do ponad 50 albo ponad 60 dc....
Wrrr.... nieee wiem już,zamęczę się tym myśleniem w kółko. Jem właśnie truskaweczki,pychotka.

o kurcze...takie różnice się porobiły odkąd sie staracie? A brałaś może wcześniej tabletki anty i odstawiłas? Rozmawiałaś kiedyś o tym z gin?żabucha niestety,mam podobne doświadczenia z udziałem "przyjaciółki"...W tamtym czasie było we mnie tyle agresji,że i on,i ona mogą się cieszyć,że żyją...I nie przesadzam.
Na szczęście to już dawno za mną,nawet nie chcę o tym pisać...
emalia odezwij się,zobacz,jak się martwimy!!!!
Poszperałam trochę w necie i wyszło,że rzeczywiście testy owu mogą wykrywać ciążę,ale jeśli testowa kreska jest jaśniejsza od kontrolnej,to raczej nie to,aczkolwiek nic nie jest wykluczone...Generalnie pełno sprzecznych informacji. Zrobiłabym ciążowy,ale zostały mi chyba już tylko 3 albo 4, wolę je zostawić na jakiś "pewniejszy" okres.;-) No...owulacja w 34dc byłaby BARDZO dziwnym zjawiskiem,ale mój organizm własciwie od momentu zaczęcia staranek zaczął wariować,najpierw delikatnie spóźnienia 1-3 dni,potem 5-8,żeby dojść do ponad 50 albo ponad 60 dc....
Wrrr.... nieee wiem już,zamęczę się tym myśleniem w kółko. Jem właśnie truskaweczki,pychotka.
![]()
Miłego dniaJa także czytałam o tym, że testy owu mogą wskazywać na ciążę, ale nie rozgryzłam tego tematu "medycznie". Choć przyznam wam się, że jak test ciążowy nie chciał nic pokazać to wzięłam się za owu haha olaboga.
Dziewczyny ja zmykam. Mój P dziś jest punktualny jak nigdy i niedługo wróci a w domu masakra :-) Gotuję i gotuję, lamorela tak zawstydziła, że w kuchnia akcja, ale bałagan mam nieziemski
Pozdrawiam i do usłyszenia :-)