reklama

Staraczki forever!

Jestem....

Ciężki ten dzień jakoś... stres opada i nie wiem co mam ze sobą zrobić... jakoś tak nie mogę się odnaleźć... odkładałam takie mniejsze rzeczy na potem... i jak jest to potem to jakoś sił brak...

Choinka - super:) Panna nawet potańczyła sobie:) Ale fajniej było na korytarzu z Michasią (mojej przyjaciółki córka, 3 dni starsza) biegać. I jeszcze fajnie jej sie biegało na korytarzu na moim piętrze i po kolei do pokojów zaglądała:) I nie chciała iśc do domu, tylko "u mamy pacy, tuu Kiki"
Dostała odkurzacz, który od razu rozpakowała i poodkurzała bo "mamy pacy ufu fuuu". Zasnęła w samochodzie bidulka i już się nie obudziła do 3.30!! O której to godz zaczęła 1,5 godz awanturę o cycka...

Paula, Lili ja wam się wcale nie dziwię w kwestii pracy... jak się już człowiek przyzwyczai do bycia w domu to nie wyobraża sobie inaczej... no ale kiedyś trzeba...

Kotek spała Oleńka dziś?

Emyly super zdjęcia:)
 
reklama
Monia to super że impreza udana;))

szukam właśnie przepisu na biszkopta;))


Kout a to dobry pomysł by pojechać z G.;)) ma auto służbowe?? no i pomógłby Ci z Oleńką, bo na 4 ręce lepiej niż na 2 z dzieckiem;))

a dobrze wiesz,że ikea rządzi jeśli chodzi o zastawę stołową?? tylko nie wiem czy mają biało-czarną akurat, ale można zwykłe białe, uniwersalne, zawsze na czasie i do wszystkiego pasuje, jak dostaniemy w tym roku zwrot podatku, to pewnie przeznaczymy to na ikeę:zastawa, garnki i itp.;))

biszkopt w piekarniku, ciekawe czy się uda??;))

ciacho się udało;)) teraz siedzi sobie w lodówce by galaretka się ścięła;))

dzieci usypiają;)
 
Ostatnia edycja:
O rany co za marudny dzień, mała nie dawała mi chwili spokoju, jak ja mam cokolwiek zrobić... no jak?

Pauli - na razie jestem wykończona, nawet mi się nie chce myśleć o takiej wyprawie, zresztą z G nie cierpię nic kupować (!!) on się kompletnie do tego nie nadaje, jest narwany po prostu :/ a ja lubię powolutku i dokładnie sobie oglądać przedmioty ;)

Moniu - miło, że pytasz, pospała pospała dziś... niecałe pół godziny... :P :( Trzymaj się i nie dawaj się!

Ola w wannie..
 
Kout rozumiem,że możesz być wykończona, też miałam cały dzień dziecko uwieszone na nodze.....chyba taka pogoda, mi głowa pęka

Danio już zasnął a Maja walczy......


hallllllllloooooo???????
 
Ostatnia edycja:
Paulina - a Ty znów jakieś pyszności chowasz w lodówce?? i to z galaretką??
jakby co to będę w Ikei po 10 lutym więc też mogę rozglądnąć się za tym bierznikiem

dziś była prawie że wiosna! narobiła ochoty i pewnie odejdzie na długiiiiii miesiąc albo i dwa
 
no u nas też była prawie wiosna;))) a Ty Emyly pewnie będziesz w tej katowickiej ikei co??? bo ja sprawdzałam na stronie ikei dostępność i tylko nie ma tego w poznaniu...złośliwość jakaś chyba.....

i coś mnie wzięło na gotowanie i pieczenie;))) próbuje też przy okazji rozgryźć piekarnik bo złośliwiec z niego okrutny;))))
 
zostało;)) zawsze robię ilości hurtowe jedzenia, a placuszek to biszkopt przełożony musem brzoskwiniowym (mój mąż nie lubi suchych ciast) a na to banany z broskiwniami i czerwona galaretka;)))
 
Ola zasnęła... sukces o tej porze normalnie nad sukcesy.. :/ Usypiam ją od jakiegoś czasu już od 8, bo chcę kosmitkę nauczyć wcześniejszego zasypiania i dziś zajęło nam to godzinę i dwadzieścia minut. Tylko. Nie żartuję. Jeśli ktoś jeszcze usypia półtorej - dwie godziny to będę pocieszona. Jeśli nie, to nawet proszę mnie nie informować!
:-p

Jestem głodna jak wilk, a jeszcze te ciasta... PAULINA!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry