reklama

Staraczki forever!

Nie wiem, na razie cisza....:((( Mam nadzieję, że to nic poważnego.
A nie możecie zamieszkać u rodziców na czas remontu? Zawsze to pieniądze w kieszeni :) No chyba, że nie możecie ;))


KUOTEK? A Ty czego nie miauczysz? :eek: Zaczytanaś, czy jak?
 
reklama
Made wszystko tak na wariackich papierach, że już do końca września obowiązuje nas umowa wynajmu - więc już po ptakach....


Trzymam kciuki za Rureczki, całuję każdą z Was, oglądam do końca film i lecę spać. A w ogóle co za super film - LISTY DO M. - myślałam, że to kolejna klapa, ale jednak super się ogląda! I jest o Bożym Narodzeniu!
 
Jak powiedzialam, tak zrobilam. Zadzwonilam na poloznicza miejscowa IP i kazali przyjechac (wczesniej zrobilam wszystko, co kazali na stronie - zjesc slodkie, wypic slodkie, lezec na boku, reka brzuch ponaciskac). Bylo milusio :) zrobili najpierw ktg 40 minut, wszystko bylo super pieknie i przy okazji powteirdzili mi, ze to dziwne cos, co trwa 3 sekundy, to skurcz :) zajmowal sie mna przeuroczy pan poloznik. Zero ruchu, zadnych rodzacych, ten sam pokoj. Lozeczko, co ostatnio. Po dwoch godzinach przyszla przeurocza pani doktor. Zrobila super dokladne usg, przeszukala wszystko, zmierzyla wody, przeplywy pepowinowe i mase innych szczegolow (niestety nie moglam byc na boku ale robila mi przerwy :-D ). Wszystko ksiazkowo, nawet sie podobno ruszala - ja tego nie czulam. Aaaaaa ale jak tylko ktg podpieli zosia popisywala se mocno swoim karate.
No i wszystko jest pieknie ale jakby sie znow zdarzylo, to dzwonic i przyjezdzac, lepiej wiecej panikowac niz za malo.
teraz juz jestesmy w domu, po kolacji... Zosia oczywiscie sie nie rusza. Chyba lubi szpitale.

Wazy 2200 (+/- 10%) a glowa wyszla wielka na 36 tydzien...


Dziekuje wam kochane za wsparcie!
Made wlacz whatsappa kurcze. :-D

Lil! Milo Cie widziec!

Kotku - w tym miescie malenkim wszystko jest w miare blisko :) tak wieczorem bez korkow do szpitala jedziemy 15 minut.
 
A więc tak -

LILU poproszę czerwoną torbę i zieloną ramkę :)))))))))))))))))))) CUUUUDA!!! Prawie takie ładne, jak te, które tworzy MADE :P Oczywiście "prawie" robi różnicę ;)))

MADE moja Droga, ja już się na kończynach słaniałam, bo wczoraj całą noc prawie nie spałam ze względu na głośne imprezy zewnętrzne hehe, a Ufolek wstaje sobie punkt PIONTA i nie ma zmiłuj :D

POKU no i dobrze jest :)))))))))))))))) Cieszę się bardzo :* A pomiary to różnie wychodzą, u nas na ostatnim, w dniu porodu (38 tydzień) Ufolek miał nóżki na dwudziesty któryś tydzień ! Przyznaję, że trochę się strapiłam, bo ja co prawda nie mam nogów modelki, ale bez przesady :/ :D:D

CO Z RURECKAMI ?????????????????
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry