reklama

Staraczki forever!

tez sie ciesze , ze juz jestem w koncu :)
jednak kurcze uzaleznienie daje o sobie znac :rofl2:

Pok u nas tez upaly na maksa , juz nawet ostrzezenia w TV sa :szok:
czoraj 42 w cieniu , dzisiaj jeszcze cieplej :/ idzie sie zachlastac :angry:

a porod moze zapalki rozrzuc i kazda po kolei zbieraj za kazym razem kucajac i wstajac ? :-D

Lili moj niby zasypia w lozeczku , ale i tak konczu u nas hehe
juz sie nie mam zamiaru tym streswac , przyjdzie czas na przespane nocki :) oby tylko jak najszybciej !!

Ewcia , ale fajny synus :) zlosnik to i z mojego sie robi hehe

oki lece , bo juz sie przyszedl wieszac na mnie ..
 
reklama
Co tu tak cicho??? :eek::errr:

Asionku taaaakie upały u Was??????? :szok: I tak będzie do grudnia pewnie???? :szok: A co do kończenia nocek w dużym łóżku - też mi to nie przeszkadza - ale ważne, żeby Martynka potrafiła sama zasypiać. Wieczór to jedno - ale jak potem będzie się budzić w nocy to mam nadzieję, że też łatwiej jej będzie znowu zasnąć...

W sumie od dawna to przeczuwałam - ale Wasze zszokowanie moją piłką uświadomiło mi, że czas na zmiany - czas nauczyć małej samodzielności!

I oto kolejny sukces! Zaśnięte w łóżeczku bez jednego boku!!!!! Bez cyca! Z kciukiem w buzi i misiem Klarą na głowie! I znowu na mojej wysokiej poduszce...z tą poduszką mam problem, bo raczej zdrowe to dla małej nie jest....

I co jeszcze miałam napisać??? Hmmmm......

Wioluś jak Iwcia???????????

Ewciu czekam na przepis!!!!!!

Rureczko okna wycenione - jest nadzieja, że w tym tygodniu będzie faktura....Jakoś jednak mi ciężko teraz uwierzyć, że to się tak wszystko uda bez problemów.....A wtedy załamka, bo nie kupię nic z tego, co wybrałam....Remont przerósł nasze oczekiwania....

Poczku ja robiłam to, co napisała Asionek - ale zamiast zapałek rozrzucałam klamerki. To było komiczne - pokładałam się ze śmiechu, kumpela też się ze mnie śmiała. Wielki brzuch i to kucanie. Mi pomogło o tyle, że na drugi dzień urodziłam :-) Był to 38 tc. Aha i jeszcze piłam napar z liści malin.
 
Lili nic nie mow o upalach zyc sie nie da :/
teraz na TVN24 mowili hehe
jutro w Hiszpani ma byc 46 w cieniu czylmi u nas podobnie , bo mieszkamy obok :szok: wykoncze sie jak nic :angry:
co do zasypiania ...
u nas od 2 miesiaca jest tak , ze kapiel , cyc i do lozka
wczesniej zasypial na cycu , teraz juz nie
klade go pomruczy troche , poglaszcze po glowce dwa razy poslucha konika morskiego i spi
ale ja musze byc obok
jak sam zostaje to wstaje zaraz i plakac zaczyna
probowalam go zostawiac , ale bez sesnu :/ wpada w taka histerie , ze az biedak przestaje oddychac , wymiotowal nawet :( nie dla mnie ta metoda :no:
juz wole posiedziec te 5 min. obok , jak patrzec na to i sie stresowac , a pozniej uspakajanie trwa ponad godzine
w koncu i sam zacznie zasypiac , znaczy teraz niby zasypia sam , ale ze mna w pokoju hehe
moze kiedys nauczy sie bezemnie ? w koncu dzieci rosna :)

a jak nauczylas mala zasypiania ? szybko wam poszlo !!


robie pazury w koncu mam czas :-D
 
Jestem:)

Ale znowu dziś padam więc napisze sensownie dopiero pewnie z pracy jutro... Ależ mi się nei chce iść....
UROPL to samo zło jednak jest!! Bo się człowiekowi dobrze robi i potem depresja jak się wraca do pracy... Ciekawe jak moje dziecko to zniesie...

My dziś cały dzień na wsi byliśmy:) a potem jeszcze poprawiliśmy piaskownicą - tam są tacy chłopcy ok 12-13 lat i zawsze jak jesteśmy to się bawią z Wiki:) Dziś wykopali jej dołek i robili babki i donosili foremki i liście i patyki. A ona tylko siedziała pupką w tym dołku, sypała piasek łopatką i pokazywała co jej podać:))

LIL STRASZNIE SIĘ CIESZĘ Z SUKCESÓW SPANIOWYCH MARTYNKI:)))

U nas bez rewelacji dziś bo co prawda zasnęła sama ale cycowała się wcześniej...

Idę spać:)

Dobranoc:)
 
Miało mnie nie być, ale przypomniało mi się, ze miałam Lili skrobnąć przepis:-p i oto na chwilkę wpadłam:tak:


Asionek, Made, tak, tak fajny, ale czasami idzie się wykończyć z taką "Zosią samosią":sorry2:

Asionku, zobaczysz, że przyjdzie pora, ze sam zaśnie bez mamy:tak: nam to zajęło dobre ponad pół roku, a mimo to czasami jeszcze w dzień jak idzie spać, to musimy się potulić i tak zasypia;-)

Lili, przepis wysłany;-)
oby było dobre:tak:

Monia, hehe, Wikusia rządzi:rofl2:
kurcze a ja, może to teraz mało wychowawczo zabrzmi:-p
ale ostatnio zauważyłam, ze jak Mikołajowi jakieś dziecko w czymś przeszkodzi, to po chwili jak Mu się nie uda, żeby dalej to co robił, robić zabiera się i idzie... czasami jak dzieciaki biją itp to On właśnie nie... a czasami nawet bym chciała...:sorry2::zawstydzona/y: wiem, wiem, mało wychowawcze:zawstydzona/y: a On np. jak czegoś nie chce np. aby jakieś dziecko nie chodziło po schodkach do ślizgawki, to odrzuca rączki innych dzieci i zaczyna krzyczeć:sorry2: wiem, że może i powinnam się cieszyć z tego, ale wczoraj jak byliśmy na placu zabaw i zobaczyłam jak roczne dziecko:szok: do mojego Małego z rękoma:szok: to byłam w szoku i szkoda mi się zrobiło mojego Kurczaczka... później to jeszcze szarpnął Go za uszko:szok::baffled: ale Mały odwrócił się napięcie i poszedł na huśtawkę:-p
w sumie to cieszę się, że nie ma tyle w sobie agresji, co tamten roczny chłopiec, ale czasami jednak mógłby oddać:zawstydzona/y:
a w ogóle to się zastanawiam skąd u dzieci tyle agresji (przykład rocznego chłopca):baffled:



My dziś późno wyszliśmy, bo przed 19- skwar niemiłosierny...
Jutro jak tylko Mikoś wstanie to po mleku idziemy na dwór, wracamy na 2 śniadanie i znów mykniemy na chwilkę... żeby potem móc siedzieć w domu...
także z rana mnie nie będzie :))
 
Jejku Asionku! Wspolczuje temperatur. Nas dzis bylo w cieniu 35 i miasto opustoszalo. Normalnie latem jak jest cieplo tlumy ludzi nad jezioeem, kolejki do lodziarni a dzis pustawo. Chyba sie wszyscy dostosowali do zalecen medilnych, zeby w domu siedziec.
Ponad 40 nie umiem sobie nawet wyobrazic...
 
Celebrycka z pączkami!!!!

Ewcia ja bym tego nie nazwała może agresją, tylko brakiem odpowiedniego wychowania i tłumaczenia. Dzieci nie wiedzą że tak nie można i jak czegoś chca to po to idą:)
Moja Wikuśka zwykle potrafi zabrać zabawkę i upomnieć się o swoje ale np ostatnio jak mojej siostry Piotrek (15 miesięcy) ją popchnął i zabrał zabawkę to siedziała taka oszołomiona i potem się popłakała...
może to i dobrze że Mikoś potrafi odpuścić...

Asionek matko kochana jak Ty wytrzymujesz te temperatury??? Współczuję:(((

Poczek jak tam się czujesz? Jak Zosia?
 
Witamy się i my :)) Zuu spała od 20.00 do 7.00:-):-):-)

Asionku jeju jeju u nas wczoraj też gorąco było i wcale nie miałam ochoty z domu wychodzić, spacer z rana puki jeszcze nie było takiego żaru :szok: współczuję ogromnie!

Poczku co tam, jak tam??

Monia witaj, daj gryza tego pączka:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry