Ejjj co tu tak cicho???
Mam kawę i myślałam że sobie poczytam...a tu



Wiolka jak się ogarniesz to opisuj imprezę! zdjęcia cudne!!!!!
Rurka i jak Zuzinkowy brzuszek??
Made hop hop! Brakuje cię tu!
Lili jak sprzątanie??
Paula no ja nie pomogę przy spodniach - brak dziecka pasującego do spodni
to ja wam opisze nasz weekend

W sobotę kopaliśmy ziemniaki z całą rodziną

Dzieci sztuk 5 było w tym 3 maluchy. Plus nasz psiak

Więc było wesoło jak to wszystko zaczęło się bawić i biegać i krzyczeć... A jak jedli to były 3 mamy karmiące i dzieci biegające do dookoła i jedzące od której popadnie

) Ładu ni cholery nie dalo się zaprowadzić... Na szczęście Wiki się wpasowała w towarzystwo:-)
Młoda nie zainteresowana ziemniakami... posadziła pupkę na polu i nie chciała się ruszać... Ale ogólnie to obie panny się wybiegały (Młoda i psiak) także wieczorem padły

Szkoda że my też

W niedzielę udało nam się Młodą zostawić u mojej mamy (ostatni raz została u niej jak miała 4 miesiące) i pojechać na grzyby

Co prawda grzybów nie było ale wolność jest fajna

)
Młoda podobno nawet nie płakała, bawiła się grzecznie z Lenką (miesiąc młodszą) i nawet pięknie zjadła i dała się babci uśpić

)
Potem pół dnia z psiakiem na łąkach i wieczorem znowu padła - nawet długą gorącą kąpiel wzięłam

) szkoda że jak wyszłam to małż juz padł....