reklama

Staraczki forever!

reklama
LILI ja swojego trabanta odpalałam codziennie zimą, żeby MÓGŁ odpalić następnego dnia, żeby się akumulator nie rozładowywał na zimnie, poza tym kupowałam nowy na zimę, podobnie robiłam z kolejnym moim autem - używanym punto1, i na przestrzeni siedmiu lat tylko dwa razy mi te wspaniałe samochody nie odpaliły zimą:/ Raz zamarzł mi zamek na amen:/
Obecnego punciaka mam już czwarty rok i też mnie nie zawiódł, ale powiedzmy, że ten był kupiony nowy.
 
Lil no mam nadzieję,że uda nam się dziś wyjechać...bo jutro mogą być spore korki....hmmm dziś zresztą też;) ale Danio ma jeszcze fryzjera u babci umówionego,Mai jak coś dam nurofen i będę się modlić by spała w aucie 140km/2h drogi...

propo pampków Maja mi właśnie pokazała,że 'fu' zrobiła;))
 
... i nawet kawy nie mogę sobie zrobić na uspokojenie :dry: bo jest nadzieja, że mała pośpi wreszcie...


LILI nie dość, że spadła na Was jakaś gardłowa okropność (nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje!!) to jak przeczytałam, że Panu się skrobać "nie chce" toooooooooo..... para uszami dosłownie!
Jednostkowe nieodpalenie auta to zupełnie inna bajka...
 
Ostatnia edycja:
do moich rodziców jedziemy...hmmm pakuję się jak na wojnę;)) ale całą 4 ogarnąć to ciężko;)))

hmm a może u nas zęby???koopsko tragedia i obiadu odmawia, czego nigdy nie robi, szczególnie kiedy gulasz i kasza na obiad???może spróbuję jej zaraz butlę podać...
 
Hehe Kocurku kurcze ja zupełnie inaczej na to spojrzałam - a jestem wobec pana o wiele bardziej wymagająca niż Ty mam wrażenie! Ja jestem z tych raczej bojących się jeździć jak dużo śniegu i ślisko - dlatego może ze zrozumieniem podeszłam. Ja cały czas walczę o przedszkole w okolicy, bo wiem, że dowożenie jest uciążliwe, skoro są 3 przedszkola pod domem....Do domu mama mi przywozi małego autobusem - i to również dla niej uciążliwe. A jak będzie śnieg i mróz to już w ogóle...także u nas to problem globalny chyba :eek::eek::eek:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry