reklama

Staraczki grudniowe 2012

Hej Dziewczyny! Ja chora na całego :baffled: Dlatego przepraszam Was najmocniej ale rzadko teraz będę bo leżę dziś w łóżeczku. Choroba rozłożyła mnie na całego. Wczoraj cały dzień byłam w pracy i następne dwa dni również idę, nie mogę iść na zwolnienie bo byłam niedawno z innego powodu :confused: Mam nadzieję, że to nie zaszkodzi moim starankom.... Generalnie wkurza mnie to, że kobieta jak już jest w ciąży to odrazu ma wszystkie przywileje, każdy ją rozumie w pracy itd...(choć też różnie bywa)..a ja, jak się staram to słyszę najczęściej: "jeszcze w ciąży nie jesteś" albo "a potwierdzoną masz ciążę? nie? to znaczy, że nie jesteś i nie panikuj!". Takie oto teksty słyszę np. w pracy :-(Ale jakbym już była po pozytywnym teście to pewnie odrazu by powiedzili: "jak jesteś chora i w ciąży to leż w łóżku a nie do pracy łazisz!". Ja staram się unikać leków i wszystkiego co niedobre dla dziecka a koleżanka w pracy na to: "ja w obu ciążach byłam chora, brałam antybiotyk i nic się nie stało" :szok: No ręce opadają.....
Ale nie będę się tu nad tym zastanawiać tylko zmykam do łóżka bo jutro ciężki dzień w pracy...

A zmieniając temat mam pytanko, co jeśli po skoku tempki, temperatura nie jest dalej wysoka, tylko wraca do stałego poziomu? Luknijcie w mój wykresik. MOże za niski progesteron? Martwię się, że fasolka się nie zagnieździ przy takiej tempce...A może nie było owulacji? Choć testy były pozytywne no i miałam ból jajników taki, że nie mogłam siadać, chodzić czasem.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jestem i ja. Czasu brak na wszystko. Wczoraj w rozjazdach, a wieczorem miała takie zawroty głowy i złe samopoczucie ,że wzięłam sie sprzątanie zeby nie myśleć i prawie cały dom ogarnęłam. Błam wczoraj u rodzinnego i załatwiłam sobie skierowanie na wyniki , bo w poniedziałek ide zrobić progesteron to przy okazji kłucia poprosiłam o morfologie, mocz i tsh, a Pan doktor dał mi jeszcze kreatynine, cholesterol i AST. Jutro też bardzo stresujący dzień, bo mam spis komornika majątku jaki odziedziczyła moja córka po ojcu. Bądzie ze mna duchowo , bo sie bardzo lękam spotkania z eksami którzy nie są do końca normalni. U mnie zaś tempka lipna w tym cyklu. Już mam dość bzykania.

Góralka- jeszcze nic straconego :tak:

Miłego dnia wszystkim Wam kochane.
 
Ja dopiero teraz wstałam. Całą noc mi się śniły takie głupoty że szkoda gadać. Pospałam może 3 godziny w ciągu całej nocy... :crazy: usnęłam spokojnie dopiero koło 7. No i tempka też o tyłek rozbić bo po takim spaniu to nie ma się co dziwić.

Góralka jeszcze nic przesądzone...

Karola a jak u Ciebie??
 
:-D ja z kolei spałam jak mops. Ale z przyzwyczajenie budzę się o 5 i przeważnie jestem już wyspana i dalsze spanie to koszmar - chociaż dziś jak na złość nie mogłam oczu otworzyć :szok: i do tego boli mnie gira :baffled:
 
Nanncy skoro jesteś chora to Twój wykres nie jest wiarygodny. Przeziębienie na pewno zaburza Ci temperaturę, wystarczy że siedzi w Tobie jakaś infekcja i organizm z nią walczy. Niestety tempka pewnie zaburzona...
 
:-D ja mam dziś zaskakująco dobry humorek :-D bo mnie stary rozbawił. Rano wstaje i do mnie,że nie mam mu patrzeć w oczy bo z rana ma brzydkie hahahaha :szok::szok::szok: a potem,że mam go do fryzjera zapisać bo ma już rogi :-D dosłownie hahaha.
 
Mój się w poniedziałek ostrzygł na żołnierza. Lepiej mu w długich ale wiem że na zimę do pracy wygodniejsze są krótsze.

A ja chyba w cholerę rzucę te wykresy i będę opierać się na testach owu bo i jest tam tak namieszane że mnie to tylko denerwuje...:crazy:
 
:-D mój namiętnie gustuje w jednej fryzurze i tak się strzyże. Bo nie lubię jak ma za długie, a mu szybko rosną :-D\

dobrze,że ja jeszcze nic nie robię tj wykresów itp. Muszę się Pani ginekolog przypomnieć o mnie i o CLO.
 
reklama
A ja chyba w cholerę rzucę te wykresy i będę opierać się na testach owu bo i jest tam tak namieszane że mnie to tylko denerwuje...:crazy:

Annie, mam to samo. Rzucam wykresy w następnym cyklu! :-) Będziemy się przytulać co drugi dzień więc jeśli ma coś wyjść to wyjdzie i już.

Anulka, no właśnie, tempka pewnie zaburzona...ale co dziwnego zauważyłam: tempka pod pachą nie jest wysoka, mam ciągle 36,6 więc nie zauważyłam, żeby organizm walczył z chorobą. No chyba, że walczę "tam na dole" :P

Ogólnie mam jedynie problemy z gardłem i jakieś bóle mięśniowe, uczucie rozbicia. Podgorączkowego pod pachą brak a mierzyłam kilkakrotnie, w dniu skoku mierzyłam nawet jednocześnie na 2 termometry w różnych miejscach :happy2:

Czas pokaże...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry