reklama

Staraczki grudniowe 2012

Nanncy ile ludzi tyle opinii, stwierdziłam że nie będę przesadzać, w końcu tyle kobiet co nie wie na początku że jest w ciąży i biorą leki i piją i nic się nie dzieje
 
reklama
Ashlee dokłądnie wystarane i wyczekiwane :-) a moja teściówa jak to usłyszała to stwierdzila ze co ztego że się wystaramy jak i tak bez ślubu i każdy powie że to wpadka... nie ma to jak motywacja...:baffled:

marka a może @ już nie przyjdzie wcale... pójdziesz na kontrol a tam fasolka :-)

Nanncy taki sezon że wszystkich rozkłada więc może poleciało po łączach :rofl2:
 
Annie, no tak to już jest, że pewnie będą gadali... moja koleżanka też się starała o dzidziusia bez ślubu, więc wiem o czym piszesz.... Najważniejsze by dziecko było owocem miłości i by było kochane, i tyle :-):-):-)

A słuchajcie, ja tak sobie myślałam, że jestem już może po owu i pisałam ostatnio, że u mnie pustynia i sucho ciągle...dzisiaj też sprawdzałam i już prawie miałam wpisać w kalendarzyku, że już lepko i nieprzejrzyście (II faza) ...aż nagle zakuło mnie w brzuchu, skręciło w pół, pobiegłam do toalety....a tam patrzę - płodny śluz!!!!!! Tak płodny, że jeszcze takiego moje oczy nie widziały!!!! pamiętam,że kiedyś, dawno, jak byłam nastolatką to miałam coś takiego....Zatkało mnie!!!! Wyleciało tego tyle, że nie wiem skąd to, widocznie siedziało gdzieś głęboko i puściło nagle:szok:. I teraz się martwię... jak pewnie wszyscy potwierdzą, jutro wzięty Duphaston zapewne zahamuje ewentualną owulację:angry:. Jak w następnym cyklu sie nie uda to wygarnę Ginowi ten temat jak tylko drzwi otworzę,o!
 
To jest tak jak mówią: uderz w stół a nożyce się odezwą. Teściowa miała mojego Łukasza z wpadki nie wie z kim i do ślubu z teściem poszła z małym dzieckiem. Dopiero później teściu Łukasza przysposobił :-) i ona mi prawi morały o dziecku bez ślubu :-D

Nanncy to może nie bierz tego. Zresztą ja sama nie wiem bo nigdy nie łykałam nic wspomagającego. Jeszcze nie....
 
Nie chcę sobie pokiełbasić cyklu, bo wcześniej miałam długie i progesteron mam niski, cholera wie co się tam u mnie dzieje, tylko monitoring by wykazał. Jak Gin kazał to narazie wezmę tego Dupka ale tak jak mówię, jak nic nie wyjdzie poruszę z nim ten temat odrazu.
 
hej, gardło mnie napierdziela, nos zapchany, głowa boli, siedze pod kocem i sobie myśle, luknę sobię co tam u grudniowych słychać, no i widze, że wy też chorujecie...

ja pierdziele, za 2 dni ferie, nie chce być chora na ferie, nieeeeeeeeeeeeeeeeee!!!!!!!!!!!!!!!!
 
A ja się zastanawiam czy nie wybrać się do mojej ginki i z nią poprostu porozmawiać. Bo z tego co widzę to każda się czymś wspomaga albo się monitoruje a ja nic. Mam się starać a jak po roku się nie uda to dopiero będziemy się zastanawiać co dalej. A co ja to będzie rok stracony i po tym roku okaże się że coś jest nie tak i dopiero zacznie się jakieś ewentualne wspomaganie. To będę sobie w brodę pluła że mogłam to zacząć robić wcześniej albo wcześniej wychwycić coś co uniemożliwia mi zajście w ciążę....:no:

Karola a jak u Ciebie z testowankiem?? Bo miałaś chyba dzisiaj termin :tak:
zmykaj do łóżka się wygrzać porządnie do małża przykleić i zapodać herbatkę z miodem
 
reklama
No ja też zarazki dostałam w prezencie od Łukasza i w pracy też mi podokładali...

Przykro mi że nie wyszło i tym razem. Zerkałam do Ciebie na wykresy i widzę że dalej te plamienia w środku cyklu Ci dokuczają :no: co na to Twój gin?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry