O, no ja też myślałam, że nie dam rady nadgonić z czytaniem za dzisiaj

. Mnie nie było bo byłam niestety w pracy, eh...
Annie, czuję się lepiej ale wczoraj wieczór i dzisiaj rano to był totalny koszmar!!! Najgorzej chyba było rano, pojawił się mój "znajomy" ból - tak go nazywam. Jak ścisnęło w podbrzuszu to aż mnie zatykało z bólu, do tego dreszcze i absolutny paraliż kilkunastosekundowy. A potem przeszło. A potem znowu. A potem znowu przeszło...itd...I tak aż do 15ej

Słuchajcie, nie wiem co z moimi testami owu. Dopiero co sama pisałam kiedy to one są pozytywne a okazuje się, że jednak nie jestem pewna...Wiem, że nie powinno się robić z porannego moczu ale tak źle się czułam i w ogóle...zaraz po wstaniu siknęłam sobie normalnie a potem po jakiejś godzinie siknęłam już do badania owu. Wyszła druga kreska, niemal migusiem się pojawiła, jest najmocniejsza jakie widziałam dotąd ale nie aż tak mocna jak kontrolna. No taka prawie że... Pomyślałam sobie, że to chyba "już" ale wróciłam z pracy, zrobiłam test owu i negatywny jak nic. Ledwo dostrzegam kreseczkę... O co może chodzić? Czy to już po wszystkim? Była owu? a może w ogóle nie mam owu...Jeny, jestem zestresowana już bo 16dc mam wziąć Duphaston :/