reklama

Staraczki grudniowe 2012

Haj dziewczyny :-)

ja dzisiaj zostałam w domu bo słabo się czuję więc zadzwoniłam do pracy że potrzebuję dzień wolnego.

góralka tak czułam że hopsnie do góry:tak:

Nanncy jak się czujesz kochana?

Karola jak dzisiaj z tempką?

Kasia zdrowiejesz coś??

marcia nię mów mi że teraz śpisz do 12?:-)
 
reklama
annie - mam nadzieje że tak już zostanie, kochana powiedz mi którego dc wyszedł Ci pozytywny test?:dry:

Dobrze zrobiłaś, że zostałaś w domu:tak:

marcia - w skrajności w skrajność, w zimie spać nie może a wiosną na odwrót:-D
 
Ostatnia edycja:
marcia nie spi od tradycyjnej 5:30 tylko nie mam weny do pisania:-p byłam w klinice leczenia niepłodności z rana na spotkaniu z instruktorem w dziedzinie naprotechnologii i metody craightona ( naturalne wspomaganie plodności i obserwacji kobiecego cyklu) i powiedziała mi wiele ciekawych rzeczy a propo sluzu, meskiej płodności itd. w sumie nie powiedziała mi nic czym by mnie strasznie zaskoczyła oprócz tego ze sperma moze sie z nas wydobywac do 3 dni i moze byc pomieszana z naszym sluzem i tak na prawde zeby wiedziec w 100 % czy mamy sluz to trzeba robic miesiac obserwacji bez bzyku bzyku bo moze sie okazac ze to co uznajemy za sluz nasz moze sie okazac ze jest wydzielina z pochwy polaczona ze sperma a nie plodnym sluzem. mówiła równiez o stezeniach progesteronu ktory musi byc na odpowiednim poziomie i w fazie lutealnej i na poczatku ciazy i powiedzial to co moja gin ze 13 progesteronu w fazie lutealnej to mało. ciezko tak strescic ale generalnie bardzo pouczajace doswiadczenie tylko ze jest mi smutno bo ten cykl na pewno pojdzie na straty bo i z ta torbiela no i dobrze by było starego trzymac na dystans no ale jestem juz tak zdesperowana ze miesiac w ta czy w tamta nie zrobi juz roznicy. a pza tym wytłumaczyła mi mechanizm pojawiania sie tych torbieli i jak to jest ze moje co drugie cykle sa dłuzsze przez ta torbiel takze spoko.
 
Witajcie dziewczyny!

Rzadko zaglądam tu teraz przez ta chorobę!

Annie - widze poprawe, dziś postanowiłam nie leżec już w łózku, bo od tego strasznie mnie szyja boli i głowa! Jest różnica , ale słaba jestem ze hej! straszne nudności ( przez antybiotyk) i ból głowy! w dodatku robotnicy głośno o sobie daja znać!

Marcia - świetne spotkanie! fajnei ze mogłaś na takim być! A mi mój gin mówił ze progesteron 10 i wyżej! hmmm.. co szkoła to inne tezy.

Góralka - u mnie też okna pozostawiają wiele do życzenia, ale póki co sobie daruje! Umyłam naczynia i jestem zmęczona jak do wykopkach! :)

Butterko - gratuluje dobrych wyników żołnierzyków! nic tylko działać!

Mój idzie na powtórkę badania w ten poniedziałek, wiec od czwartku wstrzemięźliwość. Ale przez ta moją chorobę, to serduszowanie - padaka!
 
Dziewczyny mam dość..

wziełam dopiero 3 dawki antybiotyku, patrze a moje ciało pokryło się wysypką.. nosz kur**..


marcia - a to było spotkanie face to face czy więcej osóbek?
 
hej, no właśnie co tutaj rak cicho? myślałam, ze będę musiała nadrabiać kilka stron a tu niespodzianka.

u mnie dziś tempka w górę i (.) (.) mnie bolą.... no i znacznie się powiększyły, widać mocno żyłki ale żyłki to u mnie zawsze widać więc na to nie zwracam uwagii :D ale fakt, że się powiększyły bo już wczoraj mój M. mi mówi, że chyba piersi mi się powiększyły, ja to olałam bo myślalam, że sobie żarty robi bo ostatnio chodziłam i narzekałam, że po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnym zmalały mi cycuchy... no ale wieczorem patrzę no i rzeczywiście, jak by takie wieksze, pełniejsze są... hmmmm... :confused:
 
reklama
O, no ja też myślałam, że nie dam rady nadgonić z czytaniem za dzisiaj :shocked2:. Mnie nie było bo byłam niestety w pracy, eh...

Annie, czuję się lepiej ale wczoraj wieczór i dzisiaj rano to był totalny koszmar!!! Najgorzej chyba było rano, pojawił się mój "znajomy" ból - tak go nazywam. Jak ścisnęło w podbrzuszu to aż mnie zatykało z bólu, do tego dreszcze i absolutny paraliż kilkunastosekundowy. A potem przeszło. A potem znowu. A potem znowu przeszło...itd...I tak aż do 15ej :baffled:
Słuchajcie, nie wiem co z moimi testami owu. Dopiero co sama pisałam kiedy to one są pozytywne a okazuje się, że jednak nie jestem pewna...Wiem, że nie powinno się robić z porannego moczu ale tak źle się czułam i w ogóle...zaraz po wstaniu siknęłam sobie normalnie a potem po jakiejś godzinie siknęłam już do badania owu. Wyszła druga kreska, niemal migusiem się pojawiła, jest najmocniejsza jakie widziałam dotąd ale nie aż tak mocna jak kontrolna. No taka prawie że... Pomyślałam sobie, że to chyba "już" ale wróciłam z pracy, zrobiłam test owu i negatywny jak nic. Ledwo dostrzegam kreseczkę... O co może chodzić? Czy to już po wszystkim? Była owu? a może w ogóle nie mam owu...Jeny, jestem zestresowana już bo 16dc mam wziąć Duphaston :/
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry