reklama

Staraczki grudniowe 2012

annie ale super beta!!! gratulacje!!!

anulka doskonale Cię rozumiem, też mialam taki moment, że chciała mto wszystko pieprznąć w cholerę, termometr, wykres i forum bo to sprawiało, że cały mój świat kręcił się wokół ciązy i starań. No ale jednak przywiązanie do dziewczyn z forum było silniejsze, hehe

kasieczek kuruj się, dużo zdrówka życzę!

u mnie dziś tempka ciut w dół ale nie spada poniżej 36,7 więc tragedii nie ma

tylko coś głowa mnie dziś pobolewa i od tygodnia nic mi się nie chce, na nic nie mam siły, tylko bym leżała najchętniej to L4 wyciąga ze mnie całą życiową energię, a to jeszcze miesiąc na zwolnieniu


wczoraj rano M. powiedział, że cycuchy mi się powiększyły, myślałam, że żartuje sobie ze mnie ale wieczorem stanęłam przed lustrem i szok, rzeczywiście się powiększyły, teraz wyglądają tak jak za czasów kiedy brałam tabletki anty. Cycuchy są zdecydowanie większe i pełniejsze :D cieszę się bo po odstawieniu tabletek zmalały mi i trochę mi to przeszkadzało.
 
reklama
Anulka, doskonale Cię rozumiem... mam to samo i pewnie większość z Nas tak ma. Raz jesteśmy pełne nadziei, mierzymy, sprawdzamy, mamy nadzieję, szperamy w necie, dzielimy się na forum dobrymi wiadomościami .... a za chwilę wszystko trafia w łeb i już odchodzi cała nadzieja i wtedy szukamy innych sposobów, zmieniamy plany działania - byleby coś wreszcie zadziałało w starankach :tak:Nastroje chwieją się i czasem już człowiek nie wie co robić, żeby było dobrze. Rób Anula tak, żebyś była w zgodzie z sobą :tak:Powodzonka!

Góralka, piękna tempka do góry poszybowała :)

Annie, Super Beta:happy2: Gratulacje!

Marcia, mi Gin powiedział, że nie zawsze są wskazania do laparoskopii. Zalecił mi ciążę, w którą ostrzegał, że mogę zajść z problemami ale to podobno najlepsze wyjście i "lekarstwo" na torbiele. To chyba zależy od przypadku. Ja nie mam jeszcze dzieci, chciałabym je mieć a przyszłościowo będę brała znowu tabletki anty bo wtedy torbiele mi się nie robią. Powiedz mi, a robiłaś jakieś badania na tą torbiel? Jak często Ci się robią? Ona zanika po okresie? Są różne rodzaje torbieli, czynnościowe, czekoladowe, policystyczne...itd...każda jest inna...Jak to wygląda u Ciebie?
 
annie ja mam isc na taki mini monitoring ale nie wiem czy sie wstrzele bo moja gin jest 2 dni w tygodniu i jak sie wstrzele a ta franca nadal tam jest to przed owulka chce mi dac jeszcze ten zastrzyk na pęknięcie pęcherzyka i liczy na to ze to spowoduje pęknięcie torbieli.

nanncy ja pamietam ze jak bylam w ciazy z Patrycja to chyba tez mialam torbiel ale nikt z tym nic nie robil, potem jakos tak chodzilam na rutynowe badania ginekologiczne i nie bylo potrzeby robienia usg wiec nie wiem czy ta torbiel była czy nie przez te lata. potem jak zaszlam w ciaze w 2011 to jak poszłam na pierwsza wizyte zeby potwierdzic ciaze to sie okazłao ze na lewym jajniku jest torbiel ale tez nikt z tego nie robil wielkiego halo , ciaze straciłam a lekarz ta moja torbiel potraktowal tak ot nic groznego wiec przez kolejne dwa lata zyłam w błogiej nieswiadomosci bo ta moja torbiel mi nie dokuczała do tej pory, jedyne co to przy owu mam te dolegliwosci "kolkowe" ale one nie sa strasznie bolace i nawet sie ciesze ze je mam bo wiem kiedy owu. I jak zaszałm do tej swojej obecnej ginki to ona powiedziała ze torbiel jest taka sama jak dwa lata temu ( miałam stare usg) i jest to torbiel surowicza , kazała mi zrobic marker ca-125 podczas okresu i wyszedł 140 a norma według różnych żródeł to tak 30-45 ale generalnie przy okresie prawie zawsze jest podwyzszony wiec zrobiłam jeszcze w 10 dc (tak mi polecił inny gin) i wynik był 70 ale nadal podwyzszony. tylko ze z tym markerem to tak ze wiele czynników moze go podniesc , przede wszystkim wszelkie stany zapalne i choroby autoimmunologiczne a ja choruje na sarkoidoze ktora taka choroba jest wiec moja gin kazala sie nie przejmowac i ze bedziemy probowac sie tego pozbyc lekami no ale jak widac nie działa a wrecz mysle ze przyczynily sie do tego ze urozła z 4 cm do 6,5 cm. teraz mam zamiar powtorzyc jeszcze raz ten marker i zrobie go w pn.
 
marcia może akurat się uda że albo jej już tam nie będzie albo się zgrasz terminowo z Panią gin. Chociaż lepsze to pierwsze rozwiązanie. Mój Łukasz też choruje na sarkoidozę.

Karola powtórzę się znowu: taki spadek to nie spadek ;-)

Nanncy a u Ciebie widzę owu już stuka do drzwi :tak:
 
:-D annie. gratuluję bety ! widzę,że gwiazdorzysz na forum :-D - cieszę się,że ci się udało "tak szybko" zaciążyć :-D

My musieliśmy powtórzyć wyniki badania nasienia i dzięki Bogu okazało się,że poprzedni wynik był jedną wielką pomyłką!!!! Może zamiast 4% miało być 40% teraz powtórzyliśmy badanie komputerowe u mojej ginki i wyniki są bez żadnych zastrzeżeń :-D HURA!
 
:-D annie. gratuluję bety ! widzę,że gwiazdorzysz na forum :-D
Dać jej Snickersa! :-D

Annie, a tak poza żarcikami - tak, ja już czekam na owu i aż przebieram nóżkami <tup tup tup>. Teścik narazie nie pokazał zbliżającej się owu a więcej testów nie mam bo poczta nawaliła i paczka nie doszła. Mierzę więc tempkę i wstawiam serduszka na wykresik - licząc na "co będzie to będzie" :happy2:

Marcia, no właśnie miałam Ci napisać o tym markerze Ca125. MOże faktycznie ten zastrzyk pomoże? Też o nim myślę w swoim przypadku. Nie lubię tych wrednych torbieli a najbardziej tych bóli kolkowych, o których piszesz - mam je dzisiaj :growl:
 
Witajcie Dziewczynki,


jako ze macie wiecej doświadczenia w staraniach, to proszę doradcze mi
Wczoraj lekko mnie brzuch pobolewal, tak jakby na jajnik i cały weekend miałam ochotę na sex. Więc wieczorem zrobiłam sobie testy owu, mimo, ze miałam wczoraj 8 dzień cyklu. I wyobraźcie sobie, ze mi wyszedł pozytywnie. Dzisiaj tez wyszedł pozytywny. Czy to możliwe, żeby tak wcześnie wyszedł test przy 30- dniowydh cyklach? Rzadko mam odchyleńia od 30 dni. A może są rownież jakieś inne powody, jakieś zaburzenia, które mogą spowodować, ze test wyszedł pozytywnie? Doradzcie mi coś, co to może być?
 
Agaawa, na zaburzeniach wpływających na test owu się nie znam, poza tym, że gdzieś czytałam, że przy ciąży test owu potrafi wyjść pozytywny. Ile w tym prawdy - nie wiem. Ja robię testy od niedawna ale wiem, że test jest pozytywny dopiero gdy kreska testowa jest ciemniejsza od kontrolnej. U mnie się sprawdza. Już 3-4 dni przed owu mam drugą kreseczkę ale jaśniejszą, a następnie tuż przed owu mam 2 kreski tak samo intensywne. MOże wrzuć fotkę testu? :)
 
Witam serdecznie wszystkie,

No moja tempka poszła troszkę w górę, zobaczymy co to będzie.:-)

annie - super beta

butterfly - cieszę się że wszystko w porządku

agaawa - może być tak że przesunęła Ci się owu:tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Nancy, Goralka, na 100% ta kreseczki testowa jest sporo mocniejsza niż ta odnosnikowa, czyli ze pozytywnie. Będę chyba robić te testy jeszcze kilka dni, aż do planowanej owu, zobaczymy jak mi bedą wychodzić. Ale mierze temperaturę i mam dzisiaj niziutka- 36.09, więc wyglądałaby ze to nie owulka. Nic juz z tego nie rozumiem.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry