reklama

Staraczki grudniowe 2012

marcia--> wyrazy współczucia...
Anna-->gratulacje :-)
annie.--> gratuluję córci:-)

Podczytuję Was, ale piszę niewiele.
Nie zdziwiło mnie zdemaskowanie, po raz kolejny, pam_x_pam, zdradza ją styl pisania i pewne wspólne fakty dla wszystkicj jej tożsamości. Dziewczę coś z garem ma i to nieźle:tak:
Ale wiecie co? Jest jeszcze jeden rodzaj trolli. Takie, które tylko czytają, nic nie piszą, wchodzą z butami w cudze życie i jeszcze mają pretensje, że ktoś wie, że jego życiem się interesują:-)
 
reklama
emalia dlaczego mam się wstrzymać ze stymulacją? w co drugim cyklu jest skok, teraz zrobiłam badanie progesteronu i estradiolu i to mi pokaże czy owu była na pewno. No ale w pozostałych cyklach, zero skoku, zero fazy wyższych temperatur, więc wcale bym się nie obraziła gdyby Gin dał mi coś na zachęcenie pęcherzyków by wzrastały i ładnie pękały w każdym cyklu :tak:

owulacja w co drugim cyklu = dwa razy mniej szans w roku na zajście w ciążę :baffled:

avensis co u Ciebie słychać?
 
Ostatnia edycja:
Karola - wydaje mi sie że stymulacja nei bedzie ci potrzebna! ja musze zbic poziom tsh który wynosi 6,190 a w innym labolatorium( bo powtarzałam badanie) 5,100, do zajścia w ciąże najlepiej bym miała między 1 a 2. wyższe tsh nie jest przyczyna niepowodzenia w zajściu, ale w ciąży jest niebezpieczeństwem dla malucha jak i samego utrzymania. stąd leczenie, po 6 tyg okaże się czy dawka jest ok i czy można sie starac. Pytałam czy tabletki z Jodem mogły wpłynac na podwyższenie tsh - endo powiedział ze nie.

a co do stymulacji - koszt około 400 zł z dwoma monitoringami. także :(
Za wydaną kase do tej pory miałabym zajefajna wyprawke już chyba dla bliźniaków! ale.. nie ma co gdybać.

Mój nie jest zadowolony z gina, i chce zmienić. bo skoro widział wynik tsh, to mimo iż nie jest endokrynologiem to będąc specem od niepłodniści powinien wiedziec jakie ryzyko niesie takie tsh, sam powiedział ze endo mi leki na to przepisze, więc po co kazał sie stymulować? :(
 
tabletki z jodem podwyższają tsh? :szok:

a mnie Gin kazał brać wlaśnie zestaw z jodem na zbicie tsh, w październiku miałam 2,6.

dzizas... no endo powiedział Ci, że jod nie podwyższa tsh no ale zbija jej jakoś czy też nie?


ale w jakim sensie 2 monitoringi? 2 wizyty czy 2 x seria kilku wizyt?
 
Karola - mi gin powiedział ze po jodzie tsh powinno spaść.

monitoring - 2 wizyty!
ale wiesz - wszystko to indywidualna sprawa. ja dostawąłm tabsy na stymulacje, ze słabo na nie reagowalam , wiec zostało to wzmocnione zastrzykami - koszt 160pln

następnie, zeby pękały pęcherzki zastrzyk - 72 pln

dwie wizyty po 70 pln - 140 pln

potem robiłam progesteron by spr - 24 pln

potem duphaston - jakies 30 z hakiem.

beta - 32 pln.

no i tak wygada caly cykl, nie liczac doatkowych badań np mojego , czy moich bakterii.
 
z tego co się wstępnie orientowałam u mojego Gina za monitoring płaci się 200 zł, w tym są 4 wizyty.


kurde, ile to nas wszystko kosztuje :no: :szok: wizyta 70 zł? faaajnie, ja płacę 120 zł :crazy:

za progesteron i estradiol powinnam zapłacić 42 zł ale była akurat promocja, tanie soboty i zapłaciłam 33 zł, oh yeah!

wizyty, badania, stymulacje, leki itd. M A S A K R A a te pijane gówniary bzykające się po dyskotekach zachodzą za jednym razem, wrrrrr :wściekła/y:

ja już zapowiedziałam mężowi, że jak się uda to konfiskuje naszemu dziecku całą kasę jaką dostanie na urodziny/ gwiazdkę / dzień dziecka co najmniej do 5 roku życia, a co! :-D :rofl2: :-p
 
Karola - wizyta w ktorym jest monitoring to 50 alnbo 70 pln, ale jak jeszcze jakas gatka szmatka to bierze 100.

no tak siksy wpadaja za pierwszym razem i tak sie teraz zastaniawiam, posiadając juz dośc solidna wiedze na to i owo, to domniemam iż większośc, którym udało sie za pierwszym razme nawet nie wiem z czym sie wiąże robienie dzieci, ile rzeczy musi być ok!
 
haha to może by nie możemy zajść bo za mądre jesteśmy!!!???

bo czym więcej w las tym więcej drzew, ja czym dłużej tu jestem na forum i czytam to i owo to stwierdzam, że to prawda co mówią, że dziecko to cud, bo tak na prawdę to kobieta ma szansę zajść w ciążę tylko przez ok 6 godzin w cyklu! :szok: i żeby akurat się wszystkie hormony grały i wszystko się udało to serio cudu tu potrzeba!

Jajeczko zwykle żyje 12-24 h, choć podejrzewa się, że do zapłodnienia zdolne jest tylko przez 6 godzin. (znalezione w necie).

jesli to prawda to te małolaty chyba powinny zacząć grać w totolotka!!!
 
Emalia, za mną 6 miesięcy starań. Teoretycznie nie tak długo... Jedyne co mnie blokuje to wiek. Cholercia, gdybym była z 5 lat młodsza, myślałabym sobie, że przecież mam jeszcze czas do 30-tki na pierwsze dziecko....że na spokojnie z tym wszystkim... że jak nie teraz to później... Nie mogę sobie tego wybaczyć. Mam żal do siebie. I chyba to mnie blokuje :-(eh, dzień przemyśleń...

Kasieczek, dla mnie finanse w sprawach starań to totalna katastrofa. Zaczęłabym badania a tu nie ma pieniążków... Narazie odłożyłam to na "po wakacjach" bo przecież przydałoby się wyjechać na urlop, odpocząć od tego stresu - a to też kosztuje... Tyle, że wyjazd to także jakiś rodzaj terapii. I mam nadzieję, że może zadziała. Jak nie to, to muszę szykować się na te 3 zera miesięcznie na badania. :szok: Dobry pomysł z tym zabraniem kieszonkowego do 5 roku życia. itd. Padłam !!! hahahaha ! :P

Karola, ja tam się Tobie nie dziwię, że chcesz monitoring i stymulację bo ja od pierwszego cyklu starań pojechałam na Duphastonie - co też jest rodzajem stymulacji, tyle, że zagnieżdżenia zarodka :)
Ps. a co do tych 6 godzin w cyklu na zajście to słuchajcie, koleżanka opowiadała mi o naszej koleżance, która miała problemy z zajściem i faktycznie tak było. lekarz z zegarkiem w ręku wyliczył jej kiedy ma zajść. Pojechała z badania do domu i pyk - jest bobas :) Ok.2 lat starań, 2 poronienia i słabe żółnierzyki męża. Monitoring pomógł. :tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Oj Nanncy - masz racje, badania i wszytsko to katastrofa! ja teraz nie pracuje i mój większośc "funduje" uznając to za inwestycje w dzieci i dlatego chce zmienic lekarza. zobaczymy co czas pokaże. byłam ostatnio na zastryzku i kobieta mi mówi ze rok sie juz stara i sie śmieje do męża ze chyba dawce musi zmienić :D a tak serio to liczy ze na wakacje pojedzie, zrelaksuje sie i zaskoczy! i jej mówie xe też tak bym chciała, tylko jeste, przywiązana stymulacja, monitoringiem itp i sie nie da chyba ze na wakacje z lekarzem i sprzetem usg :-D

co do zapłodnienia tak 6h - i ze te dziewuszki dyskotekowe, akurat sie wbiły w ten czas, a moze to zasuga pijanych zołnierzy? no już nie wiem co myśleć! tak czy siak - wniosek jest jestem - szczęście przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry